Prezenterzy "Wiadomości" wściekli na prezesa TVP

2009-03-25 11:03

W redakcji "Wiadomości" nadal jest bardzo niespokojnie. Po głośnym proteście Hanny Lis i Piotra Kraśko przyszedł czas na innych dziennikarzy, którzy obawiają się manipulacji nowych władz telewizji publicznej.

Nikt nie chce poprowadzić dzisiejszego wydania programu "Temat dnia" w Jedynce, który jest nadawany tuż po "Teleexpressie" i ma widownę liczoną w milionach.

Zgodnie z planem, powinna zrobić to Małgorzata Wyszyńska, bo to ona będzie dziś prezentowała główne wydanie "Wiadomości" o 19.30. Jak donosi "Gazeta Wyborcza", Wyszyńska odmówiła. Dlaczego? Bo "Temat dnia" został w poniedziałek wykorzystany do celów partyjnych: do promocji miliardera Declana Ganleya, eurosceptyka, który właśnie założył w Polsce partię.

Właśnie od tego programu rozpoczęła się burza, która trwa do dziś. Problem z Ganleyem powstał w piątek, gdy do "Wiadomości" przyszło polecenie, że miliarder ma być gościem "Tematu dnia". Na listach jego partii Libertas o mandaty do europarlamentu będą ubiegać się działacze LPR. A to właśnie LPR rekomendowała Piotra Farfała do zarządu TVP - pisze "Gazeta Wyborcza".

Powstało podejrzenie, że to Farfał promuje Ganleya. Ostatecznie w piątek program nie został pokazany, ale mimo protestu Piotra Kraśko wywiad został wyemitowany w poniedziałek. Z tego powodu Kraśko odmówił poprowadzenia "Wiadomości" do końca tygodnia.

A co na to Piotr Farfał? Jest zdziwiony cała sytuacją i zdecydowanie odrzuca jakiekolwiek oskarżenia o upolitycznienie Telewizji Polskiej. "Pod moim kierownictwem TVP będzie otwarta i pluralistyczna i zgodnie z ustawą o RTV będzie prezentować pełne spektrum poglądów społeczno-politycznych, w tym także tych marginalizowanych przez media komercyjne" - napisał w specjalnym oświadczeniu.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE