Perypetie bohaterów książek są bardzo podobne do losów życia pań należących do klubu. Szóstym uczestnikiem literackich pogawędek zostaje informatyk, Grigg (Dancy), wielbiciel science fiction. Fakt uczestnictwa w spotkaniach młodego mężczyzny powoduje uczuciowe komplikacje...
Niepozbawiona wdzięku i psychologicznej prawdy komedia romantyczna dla nieco bardziej zaawansowanych. Znana scenarzystka Robin Swicord ("Wyznania gejszy"), debiutująca jako reżyserka w długim metrażu, nie przeciążyła szczęśliwie filmu aluzjami do powieści uwielbianej w krajach anglosaskich (a ostatnio także i u nas) autorki "Rozważnej i romantycznej". Jej film jest w wielu miejscach dowcipną, ale nigdy prymitywną grą ze znanym literackimi motywami. Udało się te igraszki osadzić we współczesnej obyczajowości i nakreślić serię wiarygodnych sylwetek bohaterek i bohaterów.
Najlepiej wypadł mało zaskakujący, ale pewnie poprowadzony motyw "żurawia i czapli", czyli młodego Grigga i dojrzałej, acz wielce kuszącej, choć upartej Jocelyn (Bello). Nie da się jednak ukryć, że ta skądinąd sympatyczna i mocno podkreślana wiara twórców filmu w uzdrawiającą moc literatury jest nieco sentymentalna.
A to zaś szczególnie mocno daje się odczuć w nazbyt słodkim finale.
Od dziś w kinach: Multikino: KEN, Złote Tarasy, Silver Screen: Mokotów, Targówek, Wola Park; Atlantic