Dwumiesięczny Franuś został odnaleziony w oknie życia 15 marca. Dziecko zauważyła jedna z zakonnic, siostra Dominika. - Chłopiec został przewieziony do szpitala przy ul. Lwowskiej w Rzeszowie. Trzeba wyrobić mu książeczkę zdrowia. Chłopiec ma bodajże dwa miesiące. Nazwaliśmy go Franciszek Józef - powiedziała. Dziecko trafiło do rodziny zastępczej, gdzie miało oczekiwać na adopcję. Jednak teraz nastąpił dość niespotykany zwrot w tej sprawie. Jak się okazuje, po noworodka zgłosiła się para, która twierdzi, że jest rodzicami dziecka. Teraz sprawę musi wyjaśnić sąd. Dyrektor Domu dla Dzieci przyznaje, że taki przypadek już kiedyś miał miejsce.
- Długo trwała procedura. Para musiała udowodnić, że to ich dziecko. Mimo to, maluch wrócił do rodziny biologicznej - powiedział dyrektor placówki w rozmowie z portalem nowiny24.pl.