Trzęsienie ziemi na Śląsku. Czy grozi katastrofą?

2018-11-08 22:26 vng
Wybuch butli z gazem w kamienicy na Dolnym Śląsku. Spod gruzów wydobyto kilkanaście osób
Autor: Fachdozent/PD/pixabay.com

Silny wstrząs na Śląsku. Po godzinie 20 potężnie zadrżało w Rybniku. A potem wstrząsy poczuły takie miejscowości jak: Wodzisław, Żory, Czerwionka-Leszyczyny i Tychy. Telefony dzwoniły nawet z Bytomia i Zabrza, że na Śląsku ziemia się trzęsie i stawia mieszkańców na równe nogi w obawie przed katastrofą. Wstrząs wysokoenergetyczny miał miejsce w kopalni Bobrek Bytom o mocy 3,5 w skali Richtera i 3x10 do potęgi 8 J. Epicentrum wstrząsu było na poziomie 726 m w pokładzie 504. Najnowsza informacja z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego z godziny 20:30: Wstrząs w Kopalni JSW KWK Budryk Ornontowice pow. mikołowski - wstrząs o sile 10 do 7J na poziomie 1050m. o bardzo silnym odczuciu na powierzchni. Brak osób poszkodowanych. Załoga kopalni została wycofana.

Silny wstrząs na Śląsku. Około godziny 20: 42, mieszkańcy Bytomia i Zabrza odczuli jak zatrzęsły się ich domy. Mamy sygnały z Szombierek, Karbia, Stroszka, Centrum - okolice Rynku. Są także sygnały z Zabrza. - Masakrycznie zatrzęsło w Szombierkach - mówi Joanna Stępień, radna z Bytomia. - Jeszcze nigdy takiego doznania nie przeżyłam w tym miejscu - dodaje. Zbiera się zespół ds. zagrożeń kopalnianych. Nie ma żadnych poszkodowanych. Sprawdzane są linie gazowe i wodociągowe. 

To nie pierwsze trzęsienie ziemi w regionie. Do podobnego wstrząsu doszło w grudniu 2017 roku. Najbardziej był odczuwalny w Olzie, Gorzycach, Chałupkach, Krzyżanowicach, Rybniku. Jak podaje naszemiasto.pl - Epicentrum miało miejsce w okolicach Olzy około pięć kilometrów pod ziemią, czyli poniżej działalności górniczej. W naszej stacji wstrząs zarejestrowany został po czterech sekundach - tłumaczy Wojciech Wojtak, kierownik Obserwatorium Geofizycznego w Raciborzu. Jak podaje Europejsko-Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne wstrząs miał charakter tektoniczny. Potwierdza to również naukowiec z Raciborza. Wstrząs tektoniczny miał siłę 3,4 stopnia w skali Richtera i trwał 1.91 sekundy. Raciborska stacja zarejestrowała 3 stopnie, ale naturalnie do tego trzeba doliczyć odległość i głębokość od epicentrum. - Był to wstrząs silniejszy w porównaniu z tymi do jakich dochodzi częściej w naszym regionie, czyli górniczymi. Wstrząs powyżej trzech stopni może wybudzić ze snu. Przy takiej skali nie może być raczej mowy o zniszczeniach na powierzchni. Ewentualne skutki powstają w przypadku wstrząsów o sile ponad 4 stopni. Wówczas na ścianach mogą powodować rysy, albo przewracać kominy- dodaje Wojciech Wojtak. Naukowiec tłumaczy, że takie zjawisko to nic nowego na naszych ziemiach.

- Wstrząs świadczy o jakimś uskoku skorupy ziemskiej. W obszarze Bramy Morawskiej łączą się Karpaty z Sudetami i możliwe są wspomniane przesunięcia. To rzadkie zjawisko, ale jednocześnie nie będące niczym nowym. Ze wstrząsami naturalnymi w naszym regionie mamy do czynienia raz na rok, lub raz na kilka lat.

Do podobnego silnego trzęsienia ziemi doszło w latach 30. XX wieku w rejonie Opawy. We wcześniejszych wiekach mieszkańcy odczuwali wstrząsy, których epicentrum miało miejsce w Czechach, na Słowacji, na Węgrzech, czy nawet w Rumunii. W Polsce do silnego wstrząsu doszło chociażby w 2004 roku na Podhalu. Miało ok. 4,6 w skali Richtera. Jego skutki odczuwalne było na powierzchni w okolicach Nowego Targu. Wstrząs zarejestrowano również w Raciborzu. W zapisach kronikarskich można przeczytać o silnych trzęsieniach ziemi zanotowanych w Brzegu, Wrocławiu, Bytomiu, czy Krakowie.

W kronikach można znaleźć informację, że w 1258 roku doszło do wstrząsu o sile 4 stopni w skali Richtera w Kotlinie Raciborskiej (epicentrum na południe od Głubczyc). 5 czerwca 1443 roku epicentrum miało miejsce pomiędzy rzeką Ślęzą a Strzelinem (Wzgórza Strzelińskie). Siła wstrząsu szacowana jest nawet na 6 stopni. To najsilniejsze z odnotowanych na ziemiach polskich trzęsień ziemi. Spowodowało rozległe zniszczenia kościołów i kamienic we Wrocławiu, w Krakowie (kościół św. Katarzyny) i Brzegu, gdzie zginęło ok. trzydzieści osób. Z kolei 26 stycznia 1774 roku epicentrum wstrząsu o sile prawdopodobnie 5 stopni odnotowano w okolicach Baborowa. Od XX wieku wraz z rozwojem przemysłu górniczego w regionie występują też wstrząsy, których powodem jest działalność człowieka. 8 marca 2012 roku wstrząs o skali 3,5 st. odnotowano w KWK Marcel (wówczas zginął 26-letni górnik). Odczuwalny był w Radlinie, Marklowicach, Wodzisławiu Śl. i Rybniku. Najczęściej mieszkańcy regionu odczuwają wstrząsy za którymi stoi eksploatacja górnicza kopalni w Rydułtowach. Rocznie odnotowywanych jest przynajmniej kilka znaczących zjawisk tego typu.