Małysz kupił działkę budowlaną tuż pod Krokwią przed kilkoma laty, właśnie wtedy, gdy zaczął przeskakiwać rywali na skoczniach. Nie mógł otrzymać zezwolenia na budowę. Nieświadomie kupił bowiem parcelę leżącą na terenach przeznaczonych do rekreacji i rozrywki. Teraz, po pięciu latach starań, udało mu się przeskoczyć biurokrację. Rada Miasta zdecydowała się zamienić jego działkę na inną, gdzie można będzie budować.
Mniejszej nie chciał
- Zawsze chciałem mieć domek w Zakopanem, by tutaj przyjeżdżać, trenować i uczestniczyć w zawodach sportowych czy innych wydarzeniach. Z góralami rozumiem się bardzo dobrze, a zakopiańczycy mówią mi, że jestem jakby magnesem dla tego miasta - nie krył od dawna Małysz.
Jeszcze kilka dni temu 4-krotny mistrz świata był rozżalony. Szczególnie, że na działce obok ktoś zaczął stawiać drewnianą budowlę. A jemu nie pozwalali...Na szczęście znalazło się rozwiązanie dzięki zamianie działek. Spod Krokwi rodzina Małyszów trafi na zbocze Gubałówki, do osiedla Gładkie. Tam już nie powinno być problemu z przepisami. A powierzchnia nowej parceli zbliżona jest do tamtej.
Wcześniejsza propozycja nie była tak satysfakcjonująca.
- Za nasze 1200 metrów kwadratowych proponowano nam wcześniej 700 metrów - wyjawił znakomity skoczek.
W Urzędzie Miasta w Zakopanem zapewnili nas, że zrobili wszystko, by odkręcić sprawę i by Adam Małysz był zadowolony.
Nie sprawdził papierów
Pośredniczyliśmy w wyszukaniu odpowiedniej działki na zamianę - mówi Ewa Matuszewska, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Zakopanem. - Znaleźliśmy pięknie położoną działkę na zboczu Gubałówki ze ślicznym widokiem na Tatry. Teraz sprawa jest już finalizowana. Myślę, że wszystko pójdzie dobrze i słynny skoczek będzie zadowolony - dodaje. Pani rzecznik nie ukrywa, że skoczek mógłby uniknąć tych wszystkich kłopotów, gdyby przed zakupem działki sprawdził jej papiery.
Urząd nie zawinił
- Wystarczyło przyjść do urzędu i sprawdzić dokumenty, by od razu dowiedzieć się, że to działka rekreacyjna, bez drogi dojazdowej, na której nie można niczego budować - tłumaczy Ewa Matuszewska. - Pan Małysz został wprowadzony w błąd przez osobę sprzedającą. To była transakcja między osobami fizycznymi, bez naszego udziału - pani rzecznik odrzuca sugestie o winie urzędu.
- Urząd nie zawinił, ale teraz pomaga. Chcemy, by państwo Małyszowie byli zadowoleni i zamieszkali w naszym mieście.
Dzięki właściwej decyzji Rady Miasta Zakopane Adam Małysz pozostanie na długie lata wizytówką stolicy Tatr, tak jak jest wizytówką rodzinnej Wisły, gdzie kupił w tym roku parcelę na budowę nowego domu.
Na zmianie zyskał dwukrotnie
Sprawdziliśmy ceny działek na Gubałówce. Agencja Nieruchomości "Zofia" z Zakopanego ma w swojej ofercie 600-metrową działkę rolną z nieuregulowanym dojazdem za 175 tys. zł. Spośród działek budowlanych znaleźliśmy taką o powierzchni 2000 mkw., na której stoi mały budynek. Za taką nieruchomość trzeba wyłożyć, bagatela, milion pięćdziesiąt tysięcy złotych! Z tego wynika, że stara działka warta była ok. 350 tys. zł, nowa zaś ma wartość dwukrotnie wyższą.