Mroczne życie szpiegów: Chińczyk udający Chinkę uwiódł francuskiego dyplomatę [Super Historia]

2014-04-29 12:48 as|BZ

Miłość jest ślepa. I często wykorzystywana w rozgrywkach pomiędzy wywiadami. Najsłynniejszą ofiarą miłosnej pułapki był Bernard Boursicot, francuski dyplomata, który dla ukochanej - zdradził ojczyznę. A ukochana okazała się... ukochanym!

Na początku lat 60. ubiegłego wieku Bernard Boursicot, zaledwie 20-letni francuski dyplomata, został wysłany do Pekinu. Tam poznał podstawionego przez chiński wywiad Shi Pei Pu - mężczyznę, który w pekińskiej operze odgrywał role kobiet, imponował obyciem i uwodził tajemniczością. Niedoświadczony Francuz zakochał się bez pamięci. Dla niego piękna Chinka, a raczej Chińczyk, był objawieniem. Boursicot nie miał jednak pojęcia, że jego ukochana to ukochany.

Fatalne zauroczenie

Płomienny romans trwał kilka lat. W końcu dyplomata został odesłany do Francji. Tuż przed wyjazdem do Paryża Shi Pei po raz kolejny oszukał swojego kochanka, informując go, że jest z nim w ciąży. Mimo to Boursicot wyjechał...

Cztery lata później, w 1969 r., wrócił do Chin. Wciąż jednak nie mógł zapomnieć o swojej miłości, więc szybko ją odnalazł. Shi Pei pokazał mu zdjęcie Shi Du Du, ich podstawionego syna. Chłopiec, jak twierdził Chińczyk, został odesłany na wieś, teraz jednak miał wrócić. Rodzinną sielankę przerwały chińskie służby bezpieczeństwa. Oficerowie złożyli Bernardowi propozycję nie do odrzucenia - miał dla nich szpiegować. Boursicot jako archiwista francuskiej ambasady miał dostęp do raportów wysyłanych przez szpiegów z Moskwy i Waszyngtonu. Francuz przez lata wykradł ponad 500 dokumentów.

Miłość i zdrada

W 1982 r. Francuz znowu wrócił do Paryża, wkrótce ściągnął do siebie chińską "rodzinę". Rok później parą zaczął interesować się francuski wywiad. Podczas przesłuchań Shi Pei wyparł się szpiegowskiej działalności, całą winę zrzucił na swojego ukochanego.

Kiedy w 1986 r. ruszył proces kochanków, Chińczyk utrzymywał, że jest kobietą. Jednak po badaniach medycznych nie było wątpliwości. Shi Pei cały czas był mężczyzną, który doskonale odgrywał rolę kobiety. Po tej wiadomości oszukany Boursicot próbował popełnić samobójstwo.

Parę szpiegów skazano na sześć lat więzienia, z czego odsiedzieli tylko rok kary. Po wyjściu z więzienia Shi Pei pozostał w Paryżu, gdzie kontynuował karierę artysty operowego. Shi Du Du, który także pozostał w Paryżu, francuskim władzom przyznał, że jako niemowlę został sprzedany przez biologiczną matkę.

Najnowsze