NATO szykuje wsparcie w rejonie Ormuzu. Europejskie kraje gotowe do rozminowywania szlaku
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował, że europejscy sojusznicy przygotowują się do wsparcia działań w rejonie cieśniny Ormuz. Według niego część państw już teraz rozmieszcza swoje zasoby w pobliżu jednego z najważniejszych szlaków morskich świata. Rutte powiedział w rozmowie z telewizją Fox News, że europejskie kraje mogą pomóc między innymi w rozminowywaniu akwenu i przywracaniu bezpiecznej żeglugi: „Teraz widać, jak potężni europejscy sojusznicy wstępnie rozmieszczają swoje zasoby w pobliżu Cieśniny, aby móc pomóc na przykład w rozminowywaniu” – stwierdził szef NATO. Dodał, że sojusznicy NATO wspierali również amerykańską operację przeciwko Iranowi, udostępniając swoje bazy wojskowe i infrastrukturę. Wskazał m.in. na Włochy i Rumunię, gdzie amerykańskie lotnictwo korzystało z lokalnych lotnisk.
Wcześniej Trump ponownie zarzucał Europie, że nie wsparła go w wojnie z Iranem
Wypowiedź szefa NATO pojawiła się po kolejnej krytyce ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa. Amerykański przywódca zarzucił części europejskich państw, że nie wsparły Stanów Zjednoczonych w wystarczającym stopniu podczas konfliktu z Iranem. Jednocześnie podkreślał, że USA pozostają najważniejszym członkiem Sojuszu i od lat ponoszą największe wydatki na bezpieczeństwo Europy.
Cieśnina otwarta czy zamknięta? Iran podobno nadal blokuje część statków
Formalnie nadal obowiązuje 60-dniowe porozumienie między Waszyngtonem i Teheranem. Zakłada ono zawieszenie działań wojennych, wznowienie rozmów dotyczących programu nuklearnego Iranu i stopniowe przywracanie normalnego ruchu statków przez Ormuz. W ostatnich dniach pojawiały się sprzeczne komunikaty na temat tego, czy ruch statków został wznowiony. Organizacje morskie i przedstawiciele państw regionu informują, że żegluga wraca do normy, choć nadal obowiązują podwyższone środki bezpieczeństwa, a część armatorów zachowuje ostrożność. Na razie nie ma informacji o rozpoczęciu szerokiej operacji NATO. Tymczasem irańska agencja Fars podała 23 czerwca, powołując się na nieoficjalne wypowiedzi przedstawicieli wojska, że Iran przepuszcza tylko niektóre jednostki.