Kontrole na granicy z Niemcami zostaną na dłużej. Berlin podał nowe informacje
Niemcy nie zrezygnują z kontroli na swoich granicach lądowych po wrześniu. Dotyczy to także granicy z Polską. Nowe informacje przekazał w piątek minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt. Szef niemieckiego MSW nie podał jednak dokładnej daty, do której kontrole zostaną przedłużone. Zapowiedział jedynie, że będą nadal prowadzone po zakończeniu obecnego okresu. Dobrindt tłumaczy tę decyzję sytuacją migracyjną w Europie. Jako przykład wskazał wydarzenia w Ceucie, hiszpańskiej enklawie w Afryce Północnej. – Sytuacja w Ceucie unaocznia niestabilne położenie w kwestii nielegalnej migracji – powiedział minister, cytowany przez niemiecką agencję dpa. Jego zdaniem utrzymanie kontroli jest potrzebne, aby nie stracić dotychczasowych efektów walki z nielegalnym przekraczaniem granic. Dobrindt mówił o konieczności stosowania „elastycznych i dostosowanych kontroli na granicach wewnętrznych”.
Kontrole na granicach Niemiec ruszyły we wrześniu 2024 roku. Były trzykrotnie przedłużane
Niemcy wprowadziły kontrole na wszystkich swoich granicach lądowych we wrześniu 2024 roku. Od tego czasu decyzja była już trzykrotnie przedłużana. Kontrole obejmują między innymi przejścia graniczne z Polską, Czechami, Francją, Austrią, Danią, Holandią i Belgią.
Rozwiązanie od początku budzi krytykę. Kierowcy i mieszkańcy terenów przygranicznych skarżą się na korki i dłuższy czas przejazdu. Niemiecki rząd przekonuje jednak, że kontrole są konieczne ze względów bezpieczeństwa i mają ograniczać nielegalną migrację.
Decyzja Berlina ma związek z gwałtownym napływem migrantów do Ceuty. Według władz w Madrycie w ciągu jednej doby granicę miało tam przekroczyć bez kontroli około 50 tys. osób. Hiszpańskie MSW podało, że około 37,5 tys. z nich wróciło już do Maroka.
Lokalne władze poinformowały też, że co najmniej 43 osoby zginęły w morzu podczas prób przedostania się na teren Hiszpanii. Premier Pedro Sanchez nazwał te wydarzenia „naruszeniem integralności terytorialnej” kraju.
Po kryzysie w Ceucie Francja zapowiedziała wzmocnienie kontroli na granicy z Hiszpanią. Holandia i Belgia wezwały natomiast Madryt do lepszej ochrony zewnętrznej granicy Unii Europejskiej. Niemcy uznały te wydarzenia za kolejny argument za utrzymaniem kontroli również na własnych granicach.