Spis treści
- Zderzenie pociągów Iryo i AVE na trasie Madryt–Sewilla. Podróżowało nimi 544 pasażerów
- Akcja ratunkowa w prowincji Toledo. Wagony spadły ze skarpy w pobliżu miejscowości Urda
- Szpitale w Toledo i Alcázar de San Juan przyjmują rannych. Apel o oddawanie krwi
- Przyczyny katastrofy kolejowej w Hiszpanii. Zarządca Adif i ministerstwo badają błąd ludzki
- Premier Pedro Sánchez i król Filip VI reagują na katastrofę kolejową w prowincji Toledo
- Infolinie przewoźników Renfe i Iryo po wypadku. To druga taka katastrofa w 2026 roku
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w środę, 28 października, jeszcze przed godziną 9 rano w rejonie miejscowości Urda w hiszpańskiej prowincji Toledo. Na trasie kolei dużych prędkości łączącej Madryt i Sewillę zderzyły się dwa składy pasażerskie, co doprowadziło do tragicznych w skutkach zniszczeń.
Agencja EFE przytoczyła wypowiedź stojącego na czele wspólnoty autonomicznej Kastylia-La Mancha Emiliano Garcíi-Page, który potwierdził, że życie straciły co najmniej 64 osoby, a blisko 80 zostało poszkodowanych. Niewykluczone jednak, że liczba zabitych jeszcze się powiększy.
W pierwszych komunikatach rzeczniczka tamtejszych władz regionalnych Esther Padilla mówiła o minimum 30 ofiarach śmiertelnych. Z kolei hiszpańska gazeta „ABC”, bazując na informacjach z Obrony Cywilnej, szacowała wcześniej bilans tragedii na co najmniej 46 zmarłych.
Zderzenie pociągów Iryo i AVE na trasie Madryt–Sewilla. Podróżowało nimi 544 pasażerów
Wstępne ustalenia wskazują, że na parę minut przed wypadkiem jeden ze składów musiał się zatrzymać bądź drastycznie zredukować prędkość przez utrudnienia w ruchu na trasie. Wtedy w jego tylną część wjechał nadjeżdżający z tyłu drugi pociąg.
– Z informacji, którymi dysponujemy od chwili wypadku, wynika, że pociąg Iryo 6076, którym podróżowało 146 pasażerów i niemowlę, zatrzymał się na trasie Madryt–Sewilla, a pociąg AVE 2080 uderzył w niego od tyłu – przekazała mediom Esther Padilla.
Drugi z uczestniczących w zdarzeniu pociągów przewoził 397 osób. Oznacza to, że w obu składach znajdowało się w sumie 544 podróżnych.
Pasażerowie, którym udało się nawiązać kontakt z publiczną rozgłośnią Cadena SER, opisywali, że w momencie zderzenia poczuli „potężne uderzenie”.
Akcja ratunkowa w prowincji Toledo. Wagony spadły ze skarpy w pobliżu miejscowości Urda
Impet, z jakim zderzyły się składy, doprowadził do zsunięcia się dwóch wagonów z przydrożnej skarpy. W rejon wypadku błyskawicznie wysłano liczne ekipy ratownictwa medycznego, ambulanse oraz śmigłowce.
Na miejscu ruszyła niezwykle trudna operacja ratunkowa. Ratownicy w pierwszej kolejności wyprowadzili rannych z rozbitych wagonów, po czym zaczęli wydobywać zwłoki zabitych.
Rzeczniczka władz regionu Kastylia-La Mancha przekazała na antenie telewizji Antena 3, że udało się już ewakuować ze składów wszystkich rannych pasażerów. Służby wciąż jednak pracują na miejscu, wydobywając ciała ofiar śmiertelnych.
Lokalny samorząd w miejscowości Urda przekazał do dyspozycji służb halę sportową, w której zorganizowano punkt udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym.
Szpitale w Toledo i Alcázar de San Juan przyjmują rannych. Apel o oddawanie krwi
Poszkodowani w wypadku są transportowani głównie do szpitala uniwersyteckiego w Toledo i placówki Mancha Centro w Alcázar de San Juan. Niewykluczone, że część pacjentów trafi też do szpitali w Ciudad Real, a gotowość pomocy zgłosiły placówki z regionu Madrytu.
W obliczu ogromu katastrofy rzeczniczka regionalnych władz zwróciła się z prośbą do lokalnej społeczności, aby bez absolutnej konieczności nie udawać się na oddziały ratunkowe szpitali w Toledo oraz Alcázar de San Juan.
Jednocześnie placówki krwiodawstwa wydały pilny komunikat z prośbą o oddawanie krwi na rzecz rannych w wypadku.
Przyczyny katastrofy kolejowej w Hiszpanii. Zarządca Adif i ministerstwo badają błąd ludzki
Śledczy nadal nie podali oficjalnej przyczyny tego tragicznego wypadku. Według doniesień portalu „20 minutos”, który opiera się na informacjach ze źródeł rządowych, hiszpański resort transportu i zarządca sieci kolejowej Adif biorą pod uwagę wariant błędu ludzkiego.
Zgodnie z tą hipotezą do zderzenia mogły doprowadzić czynności wykonywane przez pracownika firmy Adif, który naprawiał usterkę głównego systemu sygnalizacji. Obecnie brak jednak pewności, czy faktycznie miało to wpływ na przebieg zdarzeń.
Premier Pedro Sánchez i król Filip VI reagują na katastrofę kolejową w prowincji Toledo
Głos w sprawie dramatycznego wypadku zabrały najważniejsze osoby w państwie hiszpańskim.
„Jestem wstrząśnięty poważnym wypadkiem kolejowym w prowincji Toledo. Moje współczucie, solidarność i wsparcie dla wszystkich ofiar oraz ich rodzin” – napisał w serwisie X premier Hiszpanii Pedro Sánchez. Szef rządu zapowiedział także swój przyjazd na miejsce tragedii.
Wyrazy współczucia dla bliskich zmarłych płyną również z pałacu królewskiego, skąd król Filip VI przekazał kondolencje i wyraził głęboki smutek po katastrofie.
W reakcji na dramat większość ugrupowań politycznych w Hiszpanii zrezygnowała ze środowych spotkań w ramach kampanii przed wyborami parlamentarnymi, które zaplanowano na 29 listopada. Z kolei Hiszpańska Federacja Gmin i Prowincji wezwała do uczczenia zmarłych minutą ciszy o godzinie 20.
Poniżej szczegóły dotyczące katastrofy kolejowej w Hiszpanii.
Infolinie przewoźników Renfe i Iryo po wypadku. To druga taka katastrofa w 2026 roku
Wypadek pod Toledo jest już drugim w bieżącym roku tak poważnym dramatem na hiszpańskich liniach dużych prędkości. W styczniu w andaluzyjskim Adamuz w katastrofie kolejowej śmierć poniosło 46 pasażerów, a prawie 300 odniosło rany.
Środowa tragedia wymusiła całkowite zablokowanie połączeń kolejowych łączących Madryt, Ciudad Real oraz Andaluzję. Dla bliskich osób podróżujących tymi pociągami zorganizowano specjalne punkty informacyjne i wsparcia na stacjach Atocha w Madrycie i Santa Justa w Sewilli.
Kolejowi operatorzy udostępnili ponadto dedykowane numery alarmowe dla rodzin pasażerów poszukujących informacji o swoich bliskich.
- Przewoźnik Renfe uruchomił numer +34 900 101 020
- Linia Iryo udostępniła kontakt pod numerem +34 900 001 403
- Służby ratunkowe regionu Kastylia-La Mancha dyżurują pod numerem +34 900 122 112
Skutki zderzenia pociągów są niezwykle tragiczne. Życie straciły co najmniej 64 osoby, a ratownicy ostrzegają, że ten czarny bilans może jeszcze ulec zmianie na gorsze. Informacje o 64 ofiarach śmiertelnych zostały również potwierdzone przez hiszpańskich dziennikarzy, którzy powołują się na tamtejszą administrację regionalną.