Kim Dzong Un ŻYJE i otwiera fabrykę nawozów. Donald Trump mu gratuluje

2020-05-03 8:00

Kim Dzong Un żyje i wrócił do aktywności politycznej - donoszą północnokoreańskie media państwowe. Po sensacyjnie długiej nieobecności w przestrzeni publicznej 36-letni dyktator pojawił się na otwarciu fabryki nawozów w Sunchon na północ od Pjongjangu. Powrotu do zdrowia pogratulował mu nawet prezydent Stanów Zjednoczonych - Donald Trump.

 Donald Trump o Kim Dzong Unie – szokujące słowa

i

Autor: Associated Press Donald Trump o Kim Dzong Unie – szokujące słowa

"Ze swej strony cieszę się, że wrócił i jest w dobrej formie" - napisał na Twitterze prezydent Donald Trump na wieść o publicznym pojawieniu się - po 20 dniach od tajemniczego zniknięcia, przywódcy z Korei Północnej. Przypomnijmy, że Kim Dzong Un wbrew pogłoskom o jego śmierci żyje i uczestniczył w ceremonii zakończenia budowy fabryki nawozów w Sunch'on w prowincji P’yongan Południowy. Pokazowe spotkanie polityka, w którym uczestniczyła też siostra przywódcy kraju - Kim Jo Dzong, zostało zorganizowane z okazji Święta Pracy 1 maja.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wielka zmiana w Białym Domu. Prezydent Donald Trump ma nową rzeczniczkę prasową?

Kim Dzong Un pokazał się publicznie po raz ostatni 11 kwietnia na posiedzeniu biura politycznego rządzącej Partii Robotniczej. Spekulacje o śmierci polityka zaczęły się po jego nieobecność w wydarzeniach upamiętniających 108. urodziny zmarłego dziadka i "wiecznego prezydenta" Kim Ir Sena. W tym dniu - 15 kwietnia w Korei Północnej obchodzone jest Święto Słońca na cześć pierwszego komunistycznego przywódcy kraju, który rządził nim pół wieku. W całej północnej części półwyspu koreańskiego odbywają się wówczas koncerty, zawody sportowe, wystawy oraz inne wydarzenia. 

Brak obecności Kim Dzong Una w tym szczególnym dniu wywołało lawinę spekulacji na temat stanu zdrowia 36-latka. Błyskawicznie pojawiły się informacje o jego rzekomej śmierci, a stery w kraju miałaby objąć jego siostra Kim Jo Dzong.

Eksperci mają jednak inną teorię. Na zdjęciach satelitarnych z końca kwietnia wypatrzyli 250-metrowy pancerny pociąg, który stoi na stacji w mieście Wonsan, obok którego znajduje się tam zamknięte osiedle rządzącej elity położone nad samym morzem. Może to sugerować, że Kim Dzong Un przebywał w kurorcie wypoczynkowym, w którym mógł podreperować swoje zdrowie - początkowo absencję północnokoreańskiego lidera tłumaczono operacją serca.

Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki