Sydney Sweeney jako James Bond? Reżyser ma jasne zdanie
Czy James Bond może być kobietą? To pytanie wraca od lat, ale teraz znów zrobiło się o nim głośno. Wszystko przez wypowiedź reżysera Paula Feiga. Feig, który pracował z Sydney Sweeney przy filmie „The Housemaid”, uważa, że aktorka mogłaby zagrać samego Bonda. Nie widzi jej tylko w roli tzw. „dziewczyny Bonda”. – Wolałbym, żeby Sydney była następnym Bondem. Były dobre Bond girls, ale niech ona będzie szpiegiem – powiedział. Dodał też, że aktorka jest bardzo pracowita, profesjonalna i dobrze przygotowana do takiej roli. Sydney Sweeney ma 28 lat i jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek młodego pokolenia. Sama przyznała wcześniej, że lubi serię o Bondzie. Po przejęciu praw do franczyzy przez Amazona mówiła, że z ciekawością czeka na to, co dalej. Zapytana o rolę w filmach o Bondzie, stwierdziła, że większą frajdę miałaby z zagrania samego agenta niż jednej z jego partnerek.
Do tej pory postać stworzona przez Iana Fleminga była jasno określona – brytyjski agent, mężczyzna, o konkretnym wyglądzie
Pomysł, by Bond był kobietą, dzieli fanów. Do tej pory postać stworzona przez Iana Fleminga była jasno określona – brytyjski agent, mężczyzna, o konkretnym wyglądzie. Dlatego wielu widzów podchodzi do takich zmian sceptycznie. Wciąż pojawiają się też nazwiska aktorów, którzy mogą zastąpić Daniela Craiga. Wśród nich są m.in. Aaron Taylor-Johnson, Henry Cavill, Theo James i James Norton. To oni najczęściej pojawiają się w spekulacjach. Dodatkowe emocje budzi fakt, że serię przejął Amazon. Pojawiają się obawy, że nowy właściciel będzie chciał zmienić charakter filmów i bardziej dostosować je do amerykańskiego rynku. Krytycznie wypowiadał się o tym m.in. Pierce Brosnan, który sam grał Bonda. Ostrzegał przed odejściem od brytyjskich korzeni tej postaci. Nowy film o Bondzie ma wyreżyserować Denis Villeneuve, znany z „Diuny”. Scenariusz napisze Steven Knight, twórca serialu „Peaky Blinders”. Na razie nie wiadomo, kto zagra główną rolę.