- Niezwykłe zdarzenie u wybrzeży Meksyku zaskoczyło turystów: na płytkich wodach pojawiły się olbrzymie, głębinowe wstęgory królewskie, których obecność to absolutna rzadkość.
- Dwie "ryby zagłady", mierzące nawet do dziewięciu metrów, zostały nagrane w jednym miejscu, co jest wydarzeniem niemal bezprecedensowym dla tego rzadkiego gatunku.
- Sprawdź, dlaczego te tajemnicze stworzenia budzą przerażenie i czy ich nagłe pojawienie się rzeczywiście zwiastuje nadchodzący kataklizm.
Te ogromne i budzące przerażenie ryby pojawiły się u wybrzeży Meksyku w marcu tego roku. Turyści, którzy się na nie natknęli nie chcieli zmarnować takiej wyjątkowej okazji i wszystko nagrali. Niezwykle rzadko zdarza się bowiem, by wstęgory królewskie dawały się zobaczyć - zazwyczaj żyją w oceanicznych głębinach. Jako pierwsze migoczące w słońcu dziwne stworzenie zauważyły dwie siostry.
Wyjątkowo rzadka sytuacja - dwa wstęgory w jednym miejscu
"Na początku ludzie myśleli, że to nie może być prawda. Kiedy podeszli bliżej, zdali sobie sprawę, że stworzenie walczące o przetrwanie w płytkiej wodzie to wstęgor, rzadki gatunek głębinowy, który prawie nigdy nie pojawia się w pobliżu powierzchni" - można przeczytać pod filmem. Serwis "Accuweather" relacjonuje, że jedna z sióstr weszła do wody i wraz z innymi osobami na plaży próbowała sprowadzić rybę z powrotem do morza. "Wtedy stało się coś jeszcze bardziej dziwnego, bo gdy skończyły pomagać pierwszej rybie, zauważyły drugą" - głosi opis do nagrania. "Zobaczenie choćby jednej jest niezwykle rzadkie. Zobaczenie dwóch w tym samym miejscu to niemal niespotykane" - czytamy.
"Ryby zagłady" zwiastują tsunami?
Wstęgory mogą rosnąć nawet do dziewięciu metrów długości. Nie mają jednak dobrej reputacji, nazywa się je bowiem "rybami zagłady", bo uważa się, że ich pojawienie się zawsze zwiastuje jakiś kataklizm - trzęsienie ziemi, tsunami etc. Nie ma na to jednak żadnych dowodów naukowych.