Inwazja groźnych gąsienic w Wielkiej Brytanii. Mogą powodować wysypkę i duszności!
Obejrzyj galerię i zapamiętaj, od jakiej gąsienicy powinieneś teraz trzymać się z dala! Bo choć oficjalne ostrzeżenia przed tymi niepozornymi stworzeniami wydano właśnie w Wielkiej Brytanii, to występują one także w Polsce - niedawno mówiło się o szczególnym wysypie w Wielkopolsce. Ale problem występuje także w innych krajach Europy. Teraz mieszkańcy południowej Anglii dostali ostrzeżenie po serii zgłoszeń dotyczących toksycznych gąsienic korowódki dębówki. Owady zauważono w kilku miejscach w hrabstwie Surrey, m.in. w Woking, Weston Green i Ditton Common. Lokalne władze apelują, by nie zbliżać się do gąsienic, nie dotykać ich i omijać dęby, na których mogą znajdować się ich gniazda. Zagrożenie dotyczy nie tylko ludzi, ale też zwierząt domowych.
Niebezpieczne są drobne włoski pokrywające ciało gąsienic. Mogą być przenoszone przez wiatr
Korowódka dębówka pojawia się zwykle późną wiosną i na początku lata. W Wielkiej Brytanii nie jest częstym gatunkiem, ale w ostatnich latach coraz częściej odnotowuje się jej ogniska. Duży problem z tymi owadami wystąpił w południowo-wschodniej Anglii w 2023 roku. Niebezpieczne są drobne włoski pokrywające ciało gąsienic. Mogą one unosić się w powietrzu i być przenoszone przez wiatr. Zawierają toksynę, która może wywołać wysypkę, świąd skóry, podrażnienie oczu, ból gardła i problemy z oddychaniem. Im starsze gąsienice, tym większe ryzyko dla zdrowia. Owady budują też charakterystyczne, białe gniazda z jedwabistej przędzy. W nich również znajdują się drażniące włoski, dlatego nie wolno ich ruszać ani próbować usuwać samodzielnie.
W Elmbridge odkryto kilka takich gniazd. Rada gminy ostrzegła mieszkańców, by unikali części parków i terenów zielonych, gdzie prowadzone są opryski. Urzędnicy zapowiedzieli, że miejsca zabiegów będą wyraźnie oznaczone. Gąsienice znaleziono także w Woking. Tamtejsze władze proszą mieszkańców o zgłaszanie każdego przypadku zauważenia owadów, ale jednocześnie przypominają, by nie podchodzić do nich z bliska. Gatunek miał trafić do Wielkiej Brytanii ponad 20 lat temu wraz z importowanymi dębami z południa Europy. Od tego czasu służby próbują ograniczać jego rozprzestrzenianie.