Zastępca komendanta piratem drogowym! Pędził w BMW i stracił prawko. "Albert lubi zasuwać"

2026-05-29 9:29

Młodszy inspektor Albert Kogut, zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Limanowej, stracił prawo jazdy po tym, jak na Podkarpaciu został przyłapany na przekroczeniu prędkość. Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", prowadzone przez funkcjonariusza BMW przekroczyło dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h i zostało zatrzymane przez Grupę Speed. Początkowo mundurowy został tylko pouczony.

Radiowóz policyjny

i

Autor: Grzegorz Kluczyński
  • Mł. insp. Albert Kogut, zastępca komendanta Komendy Powiatowej Policji w Limanowej, stracił prawo jazdy.
  • Funkcjonariusz jechał BMW z prędkością 143 km/h na drodze wojewódzkiej nr 993, przekraczając dopuszczalną prędkość o 53 km/h.
  • Początkowo policjanci chcieli zastosować pouczenie, jednak Komendant Powiatowy Policji w Jaśle zdecydował o nałożeniu mandatu i zatrzymaniu prawa jazdy.
  • Wobec Alberta Koguta, który nadzoruje Wydział Ruchu Drogowego, rozważane są dalsze kroki służbowe, a w jednostce pojawiły się doniesienia o próbach zastraszania podwładnych.

Zastępca komendanta powiatowego policji pędził BMW 143 km/h! Początkowo został tylko pouczony

Incydent, który doprowadził do utraty prawa jazdy przez mł. insp. Alberta Koguta - zastępcy Komendanta Powiatowego Policji w Limanowej, miał miejsce miesiąc temu, 26 kwietnia, w miejscowości Łysa Góra na Podkarpaciu. Jak opisuje "Gazeta Wyborcza", funkcjonariusz prowadząc swoje BMW, poruszał się drogą wojewódzką nr 993. Na prostym odcinku drogi jego prędkość wyniosła aż 143 km/h, co oznaczało przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym. Został zatrzymany przez funkcjonariuszy z jasielskiej grupy SPEED, specjalizującej się w walce z piratami drogowymi.

- Kierujący, na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym, przekroczył dopuszczalną prędkość o ponad 53 km/h – potwierdziła w rozmowie z "GW" nadkom. Ewelina Wrona z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Co bulwersujące, początkowo policjanci - widząc, z kim mają do czynienia - odstąpili od ukarania zastępcy komendanta, a wyłącznie go pouczyli. Sytuacja zmieniła się dopiero, gdy o sprawie dowiedział się komendant policji w Jaśle.

- Funkcjonariusze początkowo zastosowali wobec kierowcy środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia, jednak Komendant Powiatowy Policji w Jaśle zdecydował o nałożeniu na kierującego grzywny w drodze mandatu karnego – stwierdziła nadkom. Wrona. Nierozważnemu kierowcy zatrzymano też prawo jazdy. O drogowym przewinieniu podwładnego dowiedzieli się jego przełożeni, w tym szefostwo Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Nadzoruje drogówkę, sam daje gaz do dechy. Niepokój w limanowskiej komendzie

Sprawa jest o tyle delikatna, że Albert Kogut bezpośrednio nadzoruje Wydział Ruchu Drogowego w Limanowej, czyli jednostkę, która na co dzień zajmuje się egzekwowaniem przepisów ruchu drogowego. Dodatkowo pojawiają się poważne zarzuty, że po ujawnieniu incydentu, zastępca komendanta miał zastraszać swoich podwładnych, aby ci nie wynosili informacji poza komendę.

- Chłopaki z jednostki chodzą podminowani, bo na co dzień muszą karać ludzi za drobne wykroczenia, a tu przełożony robi takie jaja. Ale dla świętego spokoju wolą siedzieć cicho, bo nie chcą robić sobie niepotrzebnych problemów. Zresztą zastępca im powiedział, że jeśli ktoś powie o sprawie mediom, to zostaną zwolnieni – twierdzi anonimowy informator "Gazeta Wyborczej".

Jednak oficjalne stanowisko policji jest inne. Jolanta Batko, rzeczniczka prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Limanowej, zaprzecza doniesieniom o zastraszaniu: - Nie były wydawane żadne polecenia dotyczące ograniczenia przepływu informacji w tej sprawie.

Podobnie twierdzi Katarzyna Cisło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie: „Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie nie otrzymała żadnych sygnałów ani skarg dotyczących wywierania presji na policjantów w związku z tą sprawą”.

Sonda
Czy dostałaś/eś kiedykolwiek mandat za przekroczenie prędkości?
Wypowiedź sędziego Tomasza Szymańskiego, wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie
Pokój Zbrodni
Prawniczka ugodziła Igora nożem. Jeden celny cios szermierki | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki