Dawid P. skatował Pawła i zostawił go na pewną śmierć. Leżącego na trawie 34-latka znalazł kierowca

2026-05-27 8:09

Prokuratura Rejonowa w Tarnowie postawiła zarzuty zabójstwa 38-letniemu Dawidowi P., który w brutalny sposób miał pozbawić życia swojego kompana od kieliszka, 34-letniego Pawła I. Mężczyzna, który niedawno opuścił więzienie, gdzie odsiadywał wyrok za rozbój, teraz stanie przed sądem za czyn, za który grozi mu nawet dożywocie.

Radiowóz, taśma policyjna

i

Autor: Wygenerowane przez AI
  • 38-letni Dawid P. został tymczasowo aresztowany pod zarzutem zabójstwa 34-letniego Pawła I. w Radłowie (powiat tarnowski).
  • Do zdarzenia doszło wieczorem 19 maja, gdy Dawid P. zaatakował kompana pięściąmi i drewnianym przedmiotem po wspólnym piciu alkoholu, a następnie pozostawił go nieprzytomnego. Paweł I. zmarł 21 maja w szpitalu na skutek obrażeń czaszkowo-mózgowych.
  • Podejrzany, będący recydywistą, usłyszał również zarzuty znęcania się nad matką, pobicia siostry oraz agresji i gróźb wobec policjantów podczas zatrzymania. Grozi mu kara pozbawienia wolności od 10 lat do dożywocia.

Skatowany Paweł skonał na trawie. Wcześniej pił alkohol z Dawidem P.

Do zdarzenia doszło wieczorem 19 maja 2026 roku w Radłowie pod Tarnowem. Jak wynika z ustaleń śledczych, 38-letni Dawid P. spędzał wieczór na libacji alkoholowej w towarzystwie 34-letniego Pawła I. W pewnym momencie, z nieustalonych jeszcze przyczyn, Dawid P. zaatakował swojego kompana. Uderzał go wielokrotnie pięścią w twarz, a następnie, z niespotykaną brutalnością, zadał mu co najmniej dwa ciosy w głowę drewnianym przedmiotem. To jednak nie był koniec jego bestialskiego ataku. Sprawca, widząc nieprzytomnego Pawła I., wyciągnął go za ręce z pomieszczenia i porzucił na trawie, pozostawiając go na pewną śmierć. Ofiara leżała bez pomocy przez całą noc.

Pobitego mężczyznę zauważył dopiero rano 20 maja przejeżdżający w pobliżu kierowca. To on, widząc dramatyczną sytuację, natychmiast zawiadomił służby ratownicze, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Paweł I. został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Niestety, pomimo wysiłków medyków, 21 maja 2026 roku mężczyzna zmarł. Przeprowadzona sekcja zwłok nie pozostawiła złudzeń – przyczyną jego śmierci były obrażenia czaszkowo-mózgowe, będące bezpośrednim skutkiem brutalnego pobicia.

Recydywa i dodatkowe zarzuty. Dawid P. szybko wrócił za kraty

Prokuratura Rejonowa w Tarnowie, po zebraniu materiału dowodowego, postawiła Dawidowi P. zarzut zabójstwa popełnionego w warunkach recydywy. Okazało się, że 38-latek ma bogatą kartotekę kryminalną. Był wielokrotnie karany, a zakład karny opuścił zaledwie w październiku 2025 roku, gdzie odbywał karę m.in. za rozbój. Teraz grozi mu kara pozbawienia wolności nie krótsza niż 10 lat, a nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

To jednak nie wszystko. Śledztwo ujawniło, że Dawid P. odpowie również za inne, wstrząsające czyny. Mężczyzna jest oskarżony o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad matką, a także o pobicie siostry, u której spowodował obrażenia naruszające czynności narządów ciała na okres poniżej 7 dni. Jego agresja nie ustawała nawet podczas zatrzymania. Jak podaje prokuratura, Dawid P. był wówczas niezwykle agresywny, wyzywał policjantów słowami obelżywymi, groził im pozbawieniem życia, a nawet naruszył ich nietykalność cielesną. 

Sonda
Czy czujesz się bezpiecznie w swojej okolicy?
Oprawcy seniorki o gołębim sercu przed sądem. Zabili ją dla 180 zł

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki