Krwawy atak w domu opieki w Niemczech. Ujawniono tożsamość nożownika. To Polak!

Dramat, który rozegrał się w domu opieki w niemieckim Olfen, wstrząsnął opinią publiczną. Teraz śledczy ujawniają nowe informacje dotyczące podejrzanego o śmiertelny atak na pensjonariuszki placówki. Wiadomo już, kim jest mężczyzna, który miał zaatakować współmieszkanki nożem.

Seniorka w domu opieki. Na miniaturze radiowóz i taśma policyjna. O ataku w Olfen przeczytasz na SE.
Autor: Shutterstock

Krwawy atak podczas kolacji w domu seniora

Do tragedii doszło w piątkowy wieczór, 16 października w domu opieki St. Vitus-Stift w Olfen, w Nadrenii Północnej-Westfalii. Według ustaleń niemieckich służb 72-letni pensjonariusz miał podczas kolacji zaatakować kilka mieszkanek placówki nożem kuchennym.

Najtragiczniejsze konsekwencje poniosła 86-letnia kobieta, która zmarła na miejscu wskutek odniesionych obrażeń. Dwie kolejne pensjonariuszki, w wieku 83 i 81 lat, zostały ciężko ranne i trafiły do szpitali. Jak podają niemieckie media, stan jednej z nich początkowo był krytyczny, jednak lekarzom udało się go ustabilizować.

Według dziennika „Bild” napastnik miał zadawać ciosy w okolice szyi i górnej części ciała. Na miejsce skierowano liczne siły ratunkowe, policję oraz śmigłowce medyczne.

Podejrzanym jest 72-letni Polak Jan K.

Nowe informacje dotyczą tożsamości sprawcy. Jak ustalił „Bild”, podejrzanym o dokonanie ataku jest 72-letni Jan K., urodzony w Polsce i od lat mieszkający w Niemczech. Mężczyzna był jednym z pensjonariuszy domu opieki.

Po zatrzymaniu został początkowo umieszczony w placówce psychiatrycznej w Dülmen. W sobotni wieczór pod eskortą policji przewieziono go do sądu w Münster. Tam sędzia zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu.

Niemiecka prokuratura i policja informują, że mężczyzna jest podejrzany o spowodowanie śmierci jednej osoby oraz usiłowanie zabójstwa dwóch kolejnych kobiet. Według „Bild” 72-latek miał poruszać się na wózku inwalidzkim.

Dziennik podaje również, że narzędziem zbrodni miał być kuchenny nóż z ostrzem długości około 15 centymetrów. Po ataku mężczyzna miał umyć nóż i schować go do szuflady. Śledczy odnaleźli broń we wskazanym przez niego miejscu.

Mówił o „wieloletnim prześladowaniu”

Z nieoficjalnych ustaleń „Bild” wynika, że Jan K. miał tłumaczyć śledczym swoje działania rzekomym wieloletnim prześladowaniem ze strony innych mieszkańców placówki. Mężczyzna miał twierdzić, że przez lata był ofiarą szykan i chciał się zemścić.

Na razie nie wiadomo jednak, czy taki motyw rzeczywiście odegrał rolę w tragedii. Niemiecka policja podkreśla, że wszystkie okoliczności zdarzenia są nadal szczegółowo badane.

Dodatkowym problemem dla śledczych jest fakt, że dwie kobiety, które przeżyły atak, nie zostały jeszcze szczegółowo przesłuchane ze względu na stan zdrowia.

Co dalej w sprawie?

Śledztwo prowadzą policjanci z wydziału kryminalnego oraz prokuratura. W najbliższych tygodniach kluczowe będą przesłuchania świadków i poszkodowanych, analiza zabezpieczonych śladów oraz ocena stanu psychicznego podejrzanego.

Według niemieckich mediów Jan K. najprawdopodobniej trafi do szpitala więziennego, gdzie będzie oczekiwał na dalsze decyzje wymiaru sprawiedliwości. Śledczy będą ustalać, dlaczego zaatakował akurat trzy kobiety i jakie relacje łączyły go z ofiarami.

Burmistrz Olfen Wilhelm Sendermann nie krył poruszenia tragedią. W opublikowanym oświadczeniu podkreślił, że wydarzenia w domu opieki były „szokujące” i wyraził współczucie dla rodzin ofiar, mieszkańców placówki oraz jej personelu.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
Czy nadal opłaca się kupować niemiecki cukier?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI