Nowy internetowy trend zagraża życiu dzieci! Dwunastolatek bez oznak życia trafił do szpitala

Niebezpieczna „Blackout Challenge” rozlewa się po Europie, a jej ofiarami padają coraz młodsze dzieci. Trend polegający na celowym podduszaniu się do utraty przytomności – promowany w mediach społecznościowych – prowadzi do dramatów na szkolnych podwórkach i w domach. Przykład z Rostocku pokazuje, jak niewinna „zabawa” może skończyć się pobytem w szpitalu. Policje w całej Europie alarmują: to realne zagrożenie życia.

Zszokowany chłopiec w kapturze patrzy na telefon. W tle ekrany z grafikami. O groźnych wyzwaniach przeczytasz na SE.
Autor: Shutterstock

Śmiertelna moda z internetu

„Blackout Challenge” to wyzwanie, które od miesięcy krąży w internecie - po TikToku, Instagramie i innych platformach. Mechanizm jest prosty i skrajnie niebezpieczny: poprzez podduszanie lub wstrzymywanie oddechu wywołuje się niedotlenienie mózgu, prowadzące do chwilowej utraty świadomości.

Zagraniczne media – od niemieckiego NDR po brytyjskie „The Guardian” – opisują kolejne przypadki nastolatków, którzy próbują tej „zabawy”, nie zdając sobie sprawy z ryzyka. Eksperci ostrzegają, że nawet kilka sekund niedotlenienia może skończyć się trwałym uszkodzeniem mózgu, a w skrajnych przypadkach śmiercią.

Dramat w Rostocku

Jak informuje ndr.de, na szkolnym podwórku w powiecie Ludwigslust‑Parchim doszło do wstrząsającego incydentu. Dwunastoletni chłopiec poprosił starszego kolegę, 13‑latka, by ten dusił go tak długo, aż straci przytomność. Gdy chłopiec osunął się na ziemię, uderzył głową o beton.

Nieprzytomnego ucznia przewieziono karetką do szpitala w towarzystwie matki. Policja w Rostocku apeluje do rodziców, szkół i organizacji młodzieżowych o natychmiastowe rozmowy z dziećmi na temat ryzyka związanego z internetowymi wyzwaniami. Funkcjonariusze podkreślają, że skutki mogą być tragiczne: od poważnych urazów po śmierć.

Europa alarmuje

Podobne przypadki odnotowano w innych częściach Niemiec – m.in. w Akwizgranie i Hesji, gdzie w 2024 roku nastolatka zmarła po samodzielnym doprowadzeniu się do utraty świadomości. Francuskie media informują o rosnącej liczbie hospitalizacji dzieci, które próbowały wywołać „blackout” w domach lub szkołach.

Psychologowie zwracają uwagę, że algorytmy mediów społecznościowych promują ekstremalne treści, a młodzi użytkownicy – spragnieni uwagi i „lajków” – podejmują coraz bardziej ryzykowne wyzwania.

Polskie sygnały ostrzegawcze

Choć w Polsce nie odnotowano jeszcze tak dramatycznych przypadków jak w Rostocku, służby ostrzegają przed rosnącą popularnością niebezpiecznych internetowych trendów. Policja i media przypominają, że wśród młodzieży pojawiają się „zabawy” polegające na celowym ograniczaniu dopływu tlenu, prowadzące do omdlenia.

Specjaliści podkreślają, że presja rówieśnicza i chęć zdobycia popularności w sieci mogą szybko doprowadzić do tragedii. Służby apelują o czujność i rozmowy z dziećmi, zanim dojdzie do dramatów podobnych do tych opisywanych przez zagraniczne media.

Apel do rodziców i szkół

Policja w całej Europie przypomina: nawet chwilowe niedotlenienie może skończyć się trwałym uszkodzeniem mózgu. Eksperci radzą, by nie bagatelizować żadnych sygnałów – dzieci często nie zdają sobie sprawy z konsekwencji, a internetowe „challenge’e” mogą błyskawicznie przerodzić się w tragedię.

Sonda
Czy bierzesz udział w różnego rodzaju challenge'ach?
Wojtek Kardyś: Dziś pokolenie Z nie googluje. Wiedzę czerpią z TikToka | Mellina

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki