Ostrzeżenia o ataku nuklearnym na Ukrainie i w Rosji. "Hakerzy przejęli aplikacje"

2026-11-02 6:39

Rosyjskie ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych poinformowało w poniedziałek, 2 listopada, o potężnym cyberataku. Hakerzy przejęli kontrolę nad aplikacją ostrzegającą mieszkańców przed niebezpieczeństwem i zaczęli rozsyłać fałszywe komunikaty. Rosjanie dostali między innymi ostrzeżenia o ataku nuklearnym. Kilka godzin wcześniej do podobnego włamania doszło na Ukrainie.

Znak ostrzegający przed promieniowaniem na czarnym tle. O fałszywych alarmach nuklearnych przeczytasz na SE.
Autor: Pixabay.com

Cyberatak na aplikację w Rosji. Mieszkańcy otrzymali fałszywy alarm nuklearny

W nocy z niedzieli na poniedziałek zaatakowano aplikację należącą do rosyjskiego ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych, służącą do informowania obywateli o nalotach dronów i innych niebezpieczeństwach.

Po przejęciu kontroli nad systemem cyberprzestępcy zaczęli generować komunikaty. Jeden z takich alertów głosił, że w stronę wszystkich rosyjskich regionów lecą właśnie drony uzbrojone w głowice nuklearne. Obywateli wezwano do pilnego ukrycia się w schronach i przygotowania zapasów jedzenia na trzy tygodnie.

Władze rosyjskiego resortu oficjalnie przyznały, że doszło do naruszenia bezpieczeństwa.

„Aplikacja mobilna ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych Rosji stała się celem zmasowanego cyberataku, który umożliwia atakującym rozpowszechnianie fałszywych informacji wśród ludności” – przekazano na Telegramie.

Ministerstwo uspokaja jednocześnie, że inne kanały komunikacji funkcjonują bez zakłóceń, a informatycy pracują nad odzyskaniem pełnej kontroli nad zaatakowaną aplikacją.

Sonda
Czy Polska powinna kontynuować przekazywanie uzbrojenia Ukrainie?

Hakerzy zaatakowali też na Ukrainie. Fałszywe ostrzeżenia przed promieniowaniem w Kijowie

Zaledwie kilka godzin przed tym incydentem z identycznym problemem zmagała się Ukraina. Ukraińska aplikacja informująca o nalotach nagle zaczęła rozsyłać nieprawdziwe alerty dotyczące ataku chemicznego i nuklearnego. Z kolei mieszkańcy Kijowa przeczytali powiadomienia o rzekomym skażeniu radiacyjnym oraz wybuchu walk na ulicach miasta.

Dowództwo ukraińskich sił powietrznych błyskawicznie zareagowało, prosząc obywateli o zachowanie zimnej krwi.

„Aplikacja Alarm Powietrzny prawdopodobnie padła ofiarą wrogiej ingerencji. Nie ma zagrożenia radiacyjnego! Zachowajcie spokój” – przekazano.

Władze w Kijowie wprost obarczyły Rosję odpowiedzialnością za ten incydent hakerski. Z kolei urzędnicy w Moskwie nie wskazali żadnego sprawcy włamania do ich własnego systemu ostrzegania.

W tej chwili wciąż nie ustalono, kto dokładnie stoi za tymi działaniami i czy oba ataki hakerskie były ze sobą w jakikolwiek sposób połączone.

CZY TRUMP DA POLSCE BROŃ ATOMOWĄ? ODPOWIADA PROF. LEWICKI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI