Olga jest jedną z faworytek telewizyjnego show "Gwiazdy tańczą na lodzie". Treningom i przygotowaniom do spektaklów w teatrze poświęca niemal całe dnie. A jeszcze musi znaleźć czas dla córki, 15-miesięcznej Miry.
- Spędzamy razem poranki - zdradza aktorka. - Chodzimy też na spacery lub oglądamy bajki. Ale gdy tylko Olga opuszcza domowe zacisze i zakłada łyżwy, zamienia się w drapieżną kotkę. Seksowne ruchy, erotyczne minki to jej domena. Wyzywające kostiumy i ostry makijaż, w którym występuje, tylko potęgują jej seksapil. Nic więc dziwnego, że szalony show przypada widzom do gustu.
- Ten program traktuję jako dobrą zabawę - mówi. I sposób na superfigurę. Aż trudno uwierzyć, że Olga niecały rok temu ważyła 25 kg więcej. Co prawda urodziła wtedy dziecko, ale szybko wróciła do poprzedniego rozmiaru. - Aż zazdroszczą mi koleżanki z aerobiku - mówi. I nie tylko...