Piorun strącił samolot z Polakami

2009-06-02 7:00

228 osób z airbusa nie miało szans na ratunek. Maszyna należąca do francuskich linii lotniczych runęła do Atlantyku.

To jedna z największych katastrof w historii lotnictwa! Airbus A330-200, należący do linii lotniczych Air France, wczoraj nad ranem spadł do oceanu u wybrzeży Brazylii. Już wiadomo, że wśród 228 ofiar katastrofy jest co najmniej dwóch Polaków. Nazwiska mężczyzn nie zostały jeszcze ujawnione, na razie wiadomo jedynie, że Polacy swoje bilety na feralny lot AF 447 wykupili w jednym z poznańskich biur podróży.

Rio de Janerio, poniedziałek, kilka minut po północy polskiego czasu. Airbus z 216 pasażerami i 12 członkami załogi na pokładzie wzbija się w powietrze. Maszyna do celu swojej podróży, paryskiego lotniska im. Charlesa de Gaulle'a, miała dotrzeć o 11.10 (polskiego czasu). Niestety, po ok. 3,5 godz. lotu airbus znika z radarów. Nikt nie wie, co stało się z maszyną.

Dopiero po upływie kilku godzin przedstawiciele linii Air France wydają pierwsze oświadczenie.

- W samolot trafił piorun. Maszyna wleciała w strefę burzową z silnymi zaburzeniami atmosferycznymi, które spowodowały zakłócenia w pracy maszyny - powiedział Francois Brousse, rzecznik francuskich linii. Brousse poinformował także, że o godzinie 4.14 czasu polskiego airbus wysłał automatycznie wiadomość o zwarciu elektrycznym, do którego miało dojść podczas turbulencji.

Przerażone rodziny pasażerów lotu AF 447 w oczekiwaniu na jakiekolwiek nowe informacje okupują paryskie lotnisko. Mimo upływu czasu i akcji ratunkowej prowadzonej w okolicach archipelagu Fernando de Noronha u wybrzeży Brazylii, los podróżnych nie był znany. Wciąż tlącą się w sercach bliskich iskierkę nadziei na ocalenie pasażerów airbusa zgasił prezydent Francji Nicolas Sarkozy. - Szanse na znalezienie żywych są w tym momencie znikome - mówił wczoraj wieczorem. Słowa prezydenta potwierdzał Pierre-Henri Gourgeon. - Mamy do czynienia z katastrofą lotniczą.

Do Polski najtragiczniejsze wiadomości dotarły około godziny 18. Nasza ambasada w Paryżu podała, że na pokładzie zaginionego samolotu było dwóch mężczyzn z polskim obywatelstwem. Ich tożsamość, jak stwierdził konsul, jest znana, ale na razie nie można jej ujawnić. Najgorsze jednak jest to, że tożsamość kolejnych 25 pasażerów airbusa wciąż jest ustalana. Niewykluczone, że tragiczny bilans polskich ofiar katastrofy się zwiększy.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki