Zróbcie ulicę z tego klepiska

2009-04-03 7:00

Ulica Emilii Plater przynosi nam wstyd! Brudna, zatłoczona, nieuporządkowana, przypomina raczej zapadniętą wiejską drogę, a nie główną ulicę w centrum. I co gorsza, Ratusz zrezygnował na razie z jej remontu!

- Ulica Emilii Plater natychmiast potrzebuje remontu - denerwuje się Kazimierz Herman (54 l.), taksówkarz, który często na "Emilce" parkuje. - Wygląda tragicznie. Na drodze krowie placki z asfaltu, głębokie dziury i chaotycznie zaparkowane samochody - wylicza.

Nic dziwnego, bo na Emilii Plater nie ma gdzie wcisnąć szpilki. A przecież przyjeżdża tu mnóstwo aut, bo po jednej stronie jest centrum handlowe Złote Tarasy i Dworzec Centralny, a po drugiej stronie Pałac Kultury i Nauki z Salą Kongresową na czele. Ale drogowcy ten fakt po prostu ignorują. Na Emilii Plater stoją przecież puste wysepki, które mogłyby służyć kierowcom, ale są ogrodzone czerwonymi słupkami. Jak można tak bezsensownie marnować miejsca parkingowe? Jezdnie są tak zniszczone, że można tu zerwać zawieszenie.

W najgorszym stanie jest przejście dla pieszych, które w ogóle trudno zauważyć, bo jest bardzo kiepsko oznaczone. Pasy są zupełnie zatarte. Dlatego ludzie przechodzą tam, gdzie jest im wygodnie.

Niestety, na razie sytuacja się nie zmieni, bo na budowę Emilii Plater nie ma pieniędzy w obecnym budżecie, chociaż jej rewitalizacja znajduję się w wieloletnim planie inwestycyjnym! To absurd, miasto nie zamierza przeznaczyć na remont "Emilki" żadnych pieniędzy. Jak długo jeszcze będziemy patrzeć na tę paskudną ulicę?

- W drugiej połowie tego roku będzie gotowy projekt remontu ulicy Emilii Plater i konieczne decyzje administracyjne. Wtedy będziemy próbowali przekonać miasto, żeby znalazło pieniądze na ten remont - mówi Agata Choińska (30 l.), rzecznik Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki