W szale przedświątecznych zakupów łatwo stracić głowę, a w rezultacie pieniądze. Sprytni sprzedawcy wykorzystują to, że chętniej sięgamy do portfeli. Dowiedz się, jak kupować z głową.
Nie daj się nabrać na nieuczciwe promocje
Każdy z nas przynajmniej raz spotkał się z podejrzanymi "okazjami". Np. na półce widnieje zadziwiająco niska cena jakiegoś produktu, a przy kasie okazuje się, że jest jednak wyższa. Nie daj się nabrać! Według UOKiK zawsze wtedy, gdy ktoś nierzetelnie informuje o cenach lub cechach towaru, łamie prawo. - Zwróćmy uwagę, czy cena na półce nie różni się od tego, co słyszymy już przy kasie - radzi Ernest Makowski z Biura Prasowego UOKiK. - Jeśli okazuje się, że coś jednak kosztuje więcej, możemy zgodnie z prawem domagać się zwrotu różnicy - dodaje. Uważajmy też na bardzo duże obniżki. Dokładnie oglądajmy to, co kupujemy, patrzmy, czy np. ubranie nie ma plam, a data przydatności do spożycia czekoladek nie kończy się dzień po Wigilii.
Ostrożnie z zabawkami
Co roku Inspekcja Handlowa kontroluje towary dla dzieci. Niestety, w co trzeciej zabawce, ubranku, obuwiu, a nawet rowerze wykryto w 2010 roku uchybienia. Czasem są to wady, które zagrażają życiu dziecka.
Kupując prezent dla malucha, kieruj się paroma zasadami:
1. Na zabawce musi być umieszczona nazwa przedsiębiorcy oraz znak CE - deklaracja producenta, że towar spełnia wymogi bezpieczeństwa.
2. Prezent musi być odpowiedni do wieku dziecka, na opakowaniu powinna być informacja o ograniczeniach wiekowych.
3. Nie może mieć ostrych, wystających części, w przypadku zabawek na baterie nie może być do nich łatwego dostępu.
4. Nie może zawierać małych elementów, łatwych do odczepienia, które dziecko może połknąć lub zadławić się nimi.
5. W przypadku zabawek dźwiękowych dźwięk nie może być głośny, grozi to uszkodzeniem słuchu dziecka.
Jak reklamować wadliwy prezent?
Na złożenie reklamacji mamy 2 lata od zakupu. Potrzebny jest dowód sprzedaży, przeważnie paragon. Najlepiej składać reklamację na piśmie. Jeden egzemplarz pisma zachowujemy dla siebie, a drugi dostarczamy przedsiębiorcy, prosząc o potwierdzenie, że reklamacja wpłynęła. Sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do pisma. Jeśli termin minął, a on nie odpowiada, oznacza to, że ją uznał i mamy prawo domagać się pełnowartościowego towaru - nowego lub naprawionego, a jeśli to niemożliwe, zwrotu pieniędzy.
Jak zwrócić niechciany prezent?
- Musimy pamiętać o tym, że sprzedawca nie ma obowiązku przyjmować zwrotu, jeśli sprzedany towar nie posiada usterek - mówi Ernest Makowski. - Istnieją natomiast tzw. dobre praktyki, stosowane przez część przedsiębiorców, którzy mimo braku wad produktu deklarują możliwość jego zwrotu - dodaje. Jeśli więc chcemy, by ktoś miał możliwość zwrotu kupionego przez nas prezentu, powinniśmy zadbać o to w sklepie. Pytamy, czy można oddać tę rzecz i w jakim terminie. Warto wiedzieć, że kiedy przedsiębiorca informuje o tym, że przyjmuje zwroty pełnowartościowego towaru, ma obowiązek się z tego wywiązać. Każde wprowadzanie konsumenta w błąd jest niezgodne z prawem.
Dokładnie oglądam zabawki, czytam instrukcje
Pani Magdalena (28 l.) ze Środy Wielkopolskiej zawsze zwraca uwagę na to, jaką zabawkę kupuje swoim synom: 5-letniemu Kacperkowi i 3-letniemu Wojtusiowi. - Czytam instrukcje i etykiety. To jest najważniejsze - mówi pani Magda, która nigdy nie kupi zabawki bez polskiej instrukcji, bez atestów, z ostrymi krawędziami czy zbyt małymi elementami.