Upadłość konsumencka daje szansę dłużnikom, którzy bez swojej winy stali ...
Małżeństwo liczyło na to, że jak się spóźni ze spłatą, to nic się nie stanie. Państwo Pawłowscy nie znali terminów odwoławczych ani nie wiedzieli, do kogo mogą się zwrócić. Mimo że spłacili dług, spółdzielnia wykluczyła ich spośród swoich członków i zaczęła im naliczać czynsz odwoławczy po 1200 zł miesięcznie. Nim zdążyli się zorientować, zadłużenie sięgnęło kwoty 20 tys. zł, a spółdzielnia miała już w ręku prawomocny wyrok eksmisyjny i komornik go wykonał. - Straciliśmy nasze czteropokojowe mieszkanie i wegetujemy w socjalnej norze - mówi Waldemar Pawłowski (50 l.). - Nasze kłopoty wynikają wyłącznie z nieznajomości prawa - dodaje jego żona.
Wybrane komentarze


- Ewa 11.08.2011, 21:29
Do Macko.......aleś błysnoł inteligencją,daj spokój człowieku,oby kiedys i Tobie się to przydarzyło,że zabraknie Ci kasy na czynsz,nie zawsze się jest na "wozie" ,chyba,że należysz to tych górnych wyzyskiwaczy
- roxi 18.04.2012, 18:28
do Macko...widac,ze nie znasz zycia od tej zlej strony,ale byloby dobrze zebys poznal,zapewne zyjesz bez problemow i dlatego nie masz wspolczucia dla innych,egoista!Ale ludzie z takimi pogladami sa zazwyczaj samotni,chyba ze wezma sie w pare z drugim bezuczuciowym egoista!!!




