WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Ciekawostki USA NowaTV
Se.pl wiadomości polska Posłanka Mucha może pogrążyć Palikota

Posłanka Mucha może pogrążyć Palikota

04.05.2009, godz. 07:30
Joanna Mucha
foto: Brak agencji
Sejmowa piękność Joanna Mucha (33 l.) może okazać się kluczową osobą dla wyjaśnienia sprawy nieprawidłowości wokół kampanii wyborczej Janusza Palikota (45 l.) z 2005 roku. Posłanka Platformy była wtedy pełnomocnikiem finansowym lubelskiej PO i jak nikt inny zna kulisy wpłacania darowizn na konto posła.

Sama przekazała Palikotowi 21 tys. zł. Brała też udział w suto zakrapianym szkoleniu w Kazimierzu Dolnym i poznała zaskakujących darczyńców polityka. Czy w prokuraturze piękna Mucha pogrąży Palikota?

Mucha nie chce komentować decyzji Prokuratury Krajowej, która postanowiła wznowić śledztwo w sprawie nielegalnego finansowania kampanii Palikota. Zdaje sobie jednak sprawę, że wokół kampanii jej partyjnego kolegi pojawia się mnóstwo wątpliwości.

Z dokumentów wynika bowiem, że ubodzy studenci i emeryci wpłacali na konta komitetu wyborczego Palikota nawet po kilkanaście tysięcy złotych. Dawni współpracownicy posła twierdzą, że tak naprawdę były to jego własne pieniądze (jest to niezgodne z prawem). Jeżeli śledczy zdecydują się na ponowne przesłuchanie świadków, wyjaśnienia będzie składać także Mucha.

To ona w czasie kampanii z 2005 roku była pełnomocnikiem finansowym PO na Lubelszczyźnie. Sprawdzała pod względem formalnym wpłaty na konta kandydatów, akceptowała zlecenia na materiały wyborcze, przyjmowała faktury i obsługiwała wydatki na kampanię w regionie. Jak poznała Palikota? - Kiedy rozpoczęłam pracę na KUL-u, udało mi się zaprosić go na spotkanie ze studentami - opowiada nam Mucha.

O tym, że szybko zaprzyjaźniła się z Palikotem, świadczą zdjęcia ze szkolenia PO w Kazimierzu Dolnym. Mucha czuje się na imprezie jak ryba w wodzie. Bryluje razem z politykiem i jego darczyńcami.

- Wpłat na kampanię Janusza Palikota dokonało kilkadziesiąt osób. Nie jestem w stanie pamiętać ich po pięciu latach - ucina. Inaczej sprawę widzi ówczesny wiceszef lubelskiej PO Ireneusz Bryzek. - Widziałem, jak Mucha podchodziła do kogoś z młodzieżówki i wciskała mu pieniądze, które potem miał wpłacić w banku, na konto kampanii Palikota - dodaje Bryzek.

- To nieprawda - ripostuje Mucha. Nie chce zdradzić, czy w prokuraturze doszło do jej konfrontacji z osobami, które oskarżają ją o współudział w nielegalnym finansowaniu kampanii Palikota. Zasłania się tajemnicą śledztwa. Niewiele mówi też o obecnych relacjach z posłem. - Są poprawne - ucina chłodno. Czy ten chłód oznacza, że podczas wznowionego śledztwa może odkryć kulisy kampanii sprzed prawie pięciu lat?

autor: Sylwester Ruszkiewicz zobacz inne artykuły tego autora
Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: