Weekendowe loty premiera do domu kosztowały 120 tys.
Zobacz też

Szef rządu najwidoczniej coraz trudnie znosi rozstania z rodzinnym domem,. ...

Od zaprzysiężenia Tuska minęły wczoraj równo dwa miesiące. W tym czasie leciał on rządowym embraerem 14 razy, z czego 11 lotów było na trasie Warszawa-Gdańsk.

RMF FM, które przyjrzało się lotom premiera, policzyło, że podróż na tej trasie w obie strony kosztuje Polaków 22 tys. zł. W ciągu dwóch miesięcy Tusk leciał do Gdańska 4 razy i 7 razy wracał embraerem do stolicy.

Podatnicy zapłacili więc za wypady premiera ok. 120 tys. zł. Przy okazji fundowaliśmy lot nie tylko premierowi, ale także postronnym osobom. W grudniu "SE" nakrył Tuska, jak na pokład rządowego samolotu zabiera chłopaka swojej córki - Staszka Cudnego (24 l.).


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
Pwr 19.01.2012, 06:23

A kiedyś czytaliśmy o Gerhadzie Schroederze, który na weekend z Berlina do Hanoveru gdzie mieszkał jeździł prywatnym VW Golfem. Może u nas drogi y inaczej wyglądały, lub pociągi ekspresowe, gdyby nasi politycy brali wzór z zachodu.

mika 19.01.2012, 07:24

Biedny przepracowany Donek, tomoze tak dłuższy urlop - powiedzmy do końca kadencji

Wczoraj Tusk nie odniósł się do tych podróży. Za to użalał się na konferencji prasowej, jak bardzo jest zapracowany. - W 2008 r. wziąłem jedenaście dni urlopu, w 2009 r. - dziesięć, w 2010 r. - dziewięć, a w 2011 r. pięć - wyliczał skrupulatnie szef rządu.


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!