Grzegorz Łomacz

Z wszystkich  zawodników siatkarskiej czołówki - no może poza Bartkiem Kurkiem - Łomacz zrobił  ostatnimi czasy największe postępy. Powołanie do kadry Castellaniego, wywalczenie pozycji pierwszego "rozdającego" w silnej ekipie Jastrzębia nie były dziełem przypadku.

SE.pl: Jak się pan zadomowił w Jastrzębiu, panie Grzegorzu?

- Świetnie. To drużyna stawiająca na duże wyzwania i to mi się bardzo podoba.

Co to znaczy "duże wyzwania"?

- W PlusLidze to znaczy walkę o medal. Może i ten najbardziej błyszczący.

Ten najbardziej błyszczący wydaje się zarezerwowany, a ze zmieszczeniem się na pudle nie będzie prosto. W Rzeszowie gładko przegraliście z Resovią.

- Bardzo ryzykowali zagrywką i przez dwa sety nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Szkoda, że nie udało się wygrać w trzecim, bo wtedy pewnie skończyłoby się na długiej walce.

Czego nauczył pana Roberto Santilli?

- Mnóstwa rzeczy, choć trudno je tak konkretnie nazwać i opowiedzieć. Powiem tyle, że trener często zostawał ze mną po treningu i miałem u niego indywidualne zajęcia. To bardzo pomaga.

Paweł Abramow ... Jak wam się razem gra?

- Bardzo fajny kolega i świetny siatkarz.

Abramow powiedział, że widzi w Polsce dwu młodych siatkarzy, z których kiedyś będą gwiazdy formatu światowego: Bartka Kurka i pana.

- O rany!


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
jacek 30.03.2011, 23:43

co by było jak by go nie było,tak samo wszyscy się zastanawiali kto zastąpi jerzego dudka w polskiej bramce,przecież nie mamy nikogo takiego jak on tak pisały gazety,komentatorzy piłkarscy mówili,a tu patrzcie ziemia matka wydała na świat boruca,fabiańskiego,kuszczaka,szczęsnego,tytonia

Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!