Nie żyje polska aktywistka. Znaleziono ją martwą na podłodze w jej mieszkaniu w Ekwadorze

2026-06-10 21:39

Z Małego Reszla pod Kętrzynem wyjechała na drugi koniec świata. W Ekwadorze zaczęła nowe życie, założyła rodzinę i stała się jednym z najgłośniejszych głosów walki z korupcją. Teraz Monika Silva Koniuszek nie żyje, a jej bliscy, znajomi i lokalna społeczność są pogrążeni w żałobie. Polską aktywistkę znaleziono martwą w domu w nadmorskim miasteczku Montañita. Leżała na podłodze. Co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami jej mieszkania? To mają wyjaśnić śledczy.

Polka walczyła z korupcją w Ekwadorze

Informacja o jej śmierci wstrząsnęła nie tylko Ekwadorem, ale także rodzinnymi Mazurami. Monika pochodziła z Małego Reszla pod Kętrzynem. Od ponad dekady mieszkała w Ameryce Południowej. W prowincji Santa Elena była rozpoznawalną działaczką społeczną. Nie bała się mówić głośno o sprawach, które dla wielu były niewygodne. Nagłaśniała przypadki korupcji, interesowała się ochroną środowiska, zamówieniami publicznymi i nadużyciami w lokalnym życiu publicznym. Była związana z Fundacją La Integridad.

Ekwadorskie media podają, że ciało aktywistki odnaleziono w poniedziałek, 8 czerwca 2026 roku, w jej domu. Policja miała zauważyć na szyi kobiety ślad przypominający bruzdę po zaciśnięciu pętli. W mieszkaniu śledczy zabezpieczyli także nóż. Już tego samego dnia ruszyło śledztwo. Sprawa jest na tyle poważna, że osobiście odniósł się do niej ekwadorski minister spraw wewnętrznych John Reimberg.

– Czekamy na wyniki sekcji zwłok i badania biegłych. Bierzemy pod uwagę samobójstwo, ale na razie nie ma oficjalnego rozstrzygnięcia – mówił minister w lokalnych mediach.

To jednak nie uciszyło pytań. Dziennikarze i mieszkańcy Ekwadoru przypominają, że Monika miała wcześniej informować w mediach społecznościowych o groźbach śmierci. Dla wielu osób jej nagłe odejście jest szokiem, tym bardziej że przez lata angażowała się w ujawnianie nieprawidłowości i spraw, które mogły uderzać w wpływowe środowiska.

W Ekwadorze przyjęli ją, jak swoją

Głos zabrali także przedstawiciele Unii Europejskiej w Ekwadorze. Wyrazili głębokie zaniepokojenie śmiercią obywatelki UE i działaczki antykorupcyjnej. Wezwali miejscowe władze do szybkiego, niezależnego i przejrzystego śledztwa. Podkreślili też, jak ważna jest ochrona obrońców praw człowieka, dziennikarzy i działaczy społecznych.

– Społeczność jest wstrząśnięta śmiercią Moniki „Silvy” Koniuszek. Jej oddanie dla przejrzystości i ekologii pozostawiło niezatarty ślad w Santa Elenie i Olón, które przyjęły ją jak swoją – mówi jej znajomy z Ekwadoru, Joaquin Serrano Macías. Jak dodaje, Monika ujawniała dziesiątki spraw dotyczących korupcji i nieprawidłowości. – Moje kondolencje i solidarność z córkami, rodziną i przyjaciółmi – podkreśla.

Nie wiadomo czy w sprawie śmierci Polki Prokuratura Krajowa będzie wszczynała swoje śledztwo, nie wiadomo też czy pogrzeb odbędzie się w Polsce, czy w Ekwadorze. Do sprawy wrócimy.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki