Spis treści
Interwencja służb w Dobrym Lasku. Straż pożarna badała zapach gnojowicy
Do nietypowej sytuacji doszło pod koniec lipca w województwie warmińsko-mazurskim. Mieszkańcy jednego z domów w Dobrym Lasku zawiadomili ratowników, że źle się czują, a wszystko zaczęło się od silnego zapachu gnojowicy z sąsiedniego pola. Jak podaje serwis topagrar.pl, w domu strażacy i ratownicy zastali cztery osoby. Większość czuła się dobrze, ale 60-latka miała duszności i zawroty głowy. Strażacy podali jej tlen, kobieta po chwili poczuła się lepiej. „Wykonano pomiary. Był wyczuwalny zapach gnojowicy, jednak urządzenia nie wykazały podwyższonych stężeń niebezpiecznych substancji” – wyjaśnił w rozmowie z portalem topagrar.pl Marcin Kordek z Państwowej Straży Pożarnej w Mrągowie.
Brak zagrożenia po rozlaniu nawozu. Służby tłumaczą zasadność wezwania
Czy mieszkańcy skarżący się na zapach gnoju mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności za bezpodstawne wezwanie ratowników? Przedstawiciel straży pożarnej stanowczo odrzucił taką możliwość,bo stan zdrowia 60-letniej kobiety faktycznie wymagał interwencji medycznej. Dokładne testy wykluczyły jednak obecność jakichkolwiek szkodliwych gazów w tym rejonie. Dokładne przyczyny tej dziwnej sytuacji pozostają niewyjaśnione.