Bracia pochodzili z małej popegeerowskiej wsi pod Fromborkiem. Mieszkali razem z ojcem. Tego dnia wyszli razem, ale do domu wrócił tylko starszy. Gdy ojciec pytał o Pawła, Piotr odpowiadał, że nie wie, gdzie jest, i że brat prawdopodobnie przebywa u kolegi. – Od policji dowiedziałem się, że Paweł nie żyje. Nie przyszedł do domu. Starszy mówił, że nie wie, gdzie jest, że jest u kolegi – opowiada załamany ojciec.
Nikt nie zgłosił zaginięcia 25-latka. Jego ciało znaleziono w rzece Pasłęce w miejscowości Nowa Pasłęka. Początkowo policjanci brali pod uwagę utonięcie. Szybko ustalili jednak, gdzie Paweł przebywał przed śmiercią i kto widział go żywego po raz ostatni.
Funkcjonariusze przesłuchali świadków i odtworzyli przebieg wydarzeń. Ustalili, że przed śmiercią Paweł spędzał czas ze starszym bratem. Między mężczyznami w centrum Braniewa doszło do kłótni, która przerodziła się w bójkę. W jej trakcie obaj wpadli do rzeki Pasłęki. Piotr wrócił później do domu sam. Paweł pozostał w wodzie. Zebrane dowody doprowadziły kryminalnych do rodzinnego domu braci. Tam zatrzymali 27-letniego Piotra K.
– Policjanci weszli do domu, zakuli syna w kajdanki i zabrali go. Dopiero później usłyszałem, że młody nie żyje – mówi ojciec ze łzami w oczach.
Pan Czesław, ojciec Pawła i Piotra, w jednej chwili stracił obu synów. Jednego musiał pochować, drugi znalazł się za więziennymi murami. Rozpacz miesza się w nim ze złością i rozgoryczeniem. – Nie wpuszczę go więcej do domu, jak on mógł to zrobić. Dla mnie wszystko się skończyło – mówi.
27-letni Piotr K. usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci 25-letniego brata. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Braniewie zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za zarzucany czyn grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Postępowanie prowadzą policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Braniewie. Śledczy wyjaśniają jeszcze, dlaczego bracia się pokłócili. Jedno jest już pewne: Paweł nie żyje, Piotr czeka za kratami na dalsze decyzje sądu, a ich schorowany ojciec został sam w domu pełnym wspomnień.