Wydawało się, że wszystko idzie po dobrej myśli i wkrótce ujrzymy produkcyjną wersję C-X75, jednak los po raz kolejny udowadnia swoją przewrotność. Po ogłoszeniu decyzji o tym, że najśmielszy w ciągu ostatnich lat projekt brytyjskiej marki nie zostanie dokończony, szanse na ujrzenie tego cacka na ulicy spadły niemal do zera.
>>> Bugatti Veyron: jeszcze więcej fabrycznej mocy! <<<
Jaguar C-X75 został zaprojektowany jako hybrydowy supersamochód mający stawić czoła ekskluzywnej konkurencji: Ferrari LaFerrari, Porsche 918 Spyder czy McLarenowi P1. Brytyjski pojazd nie byłby z góry skazany na porażkę ponieważ jako źródło napędu użyto podwójnie doładowanego silnika spalinowego (o pojemności 1.6-litra i mocy około 500 KM) oraz dwóch jednostek elektrycznych (ok. 390 KM). Cały układ rozwija łączną moc na poziomie 850 KM! A to pozwala na przyspieszenie 0-100 km/h w czasie mniejszym niż 3 s, a na osiągnięcie 160 km/h wystarczy zaledwie 6 sekund! Natomiast prędkość maksymalna to niebagatelne 354 km/h.
Nawet nazwa modelu nie była przypadkowa - warto wyjaśnić dlaczego: C (Concept), X (Experimental) i 75 (75-lecie pojawienia się oficjalnie nazwy Jaguar). Tak więc dla jednych oznaczenie brzmi jak kod karabinu maszynowego, zaś dla innych jest świadectwem historii producenta z UK.