Kradł auta klasy premium. Wpadł za kierownicą Mercedesa GLS za pół miliona złotych!

2020-05-23 10:17 Maciej Lubczyński

Potężny Mercedes GLS o wartości około pół miliona złotych wróci do właściciela po udanej akcji policji. Sceny rodem z filmów akcji rozegrały się na Śląsku po tym jak funkcjonariusze z Rudy Śląskiej dostali informację o skradzionym SUV-ie klasy premium. Sprawca uciekał autostradą, aż wreszcie został ujęty na wysokości Rybnika.

Wpadł złodziej mercedesa wartego pół miliona złotych. Wcześniej ukradł jeszcze dwa.

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

32-latek zatrzymany w pościgu wszedł w poważny konflikt z prawem. Jego specjalnością było łamanie elektronicznych zabezpieczeń i kradzież samochodów klasy premium. Tym razem nie wszystko poszło po jego myśli, bo od kradzieży do zawiadomienia policji w Rudzie Śląskiej minęła bardzo krótka chwila. Mężczyzna uciekający kradzionym Mercedesem GLS miał na karku mundurowych i salwował się ucieczką. 

Sprawdź: Z rowu do rowu. Holowanie Mustanga poszło fatalnie - WIDEO

Pościg trwał przez kilkadziesiąt kilometrów, a sprawca uciekał autostradą A4, by następnie zjechać na A1. Na wysokości Rybnika goniło go już kilka patroli, w tym jeden patrol autostradowy, a on skapitulował po kilkunastu kilometrach i zjechał z trasy szybkiego ruchu, gdzie funkcjonariusze policji uniemożliwili mu dalszą ucieczkę.

PisaliśmyMotocyklista zginął na miejscu. Jego Yamaha znalazła się kilkadziesiąt metrów od niego

Flagowy SUV Mercedesa - model GLS o wartości około pół miliona złotych został odzyskany, a przestępca zatrzymany i przewieziony do Rudy Śląskiej. 32-latek ma na swoim koncie więcej kradzieży luksusowych samochodów. Detektywi dotarli do "dziupli", gdzie trafiały samochody i zabezpieczyli części, na podstawie których będą ustalać właścicieli pozostałych, skradzionych pojazdów.Na wniosek policjantów i prokuratora, wczoraj rudzki sąd tymczasowo aresztował zatrzymanego. Policjanci zapowiadają jednak, że jest to sprawa rozwojowa i wszystko wskazuje na to, że mężczyzna usłyszy kolejne zarzuty.