Samochód przypominający swoim wyglądem włoski supercar może i wygląda pokracznie przez mocno zaburzone proporcje i zapadnięte w błotniki koła, ale jego twórcy trzeba oddać, że bardzo się przy nim napracował. Karoserię, którą nałożył na stary samochód nieznanej marki, wykonał z blach, pianki i żywicy. Mężczyzna samodzielnie zrobił też LED-owe oświetlenie, całość pomalował białą farbą, a załamania karoserii, które nie do końca wyszły, po prostu zarysował czarnymi konturami.
Dumny ze swojego dzieła konstruktor pokazał auto przed kamerą i opowiedział o marzeniach. I choć ten delikatnie mówiąc niezgrabny sprzęt jest bardzo daleki od oryginału, to najważniejsze, że podoba się właścicielowi i cieszy go tak, jakby był warty fortunę.