Od dnia 3 sierpnia polska policja zwraca szczególną uwagę na wyprzedzanie przez samochody ciężarowe w miejscach niedozwolonych oraz blokowanie lewego pasa i wynikające z tego utrudnianie ruchu innym jego uczestnikom.
Kierowcy ciężarówek nie zgadzają się na sposób, w jaki są prowadzone działania, czują się szykanowani oraz nagminnie karani. Do zatrzymań szczególnie często ma dochodzić na drogach ekspresowych i autostradach. Stąd też w ramach wyrażenia swojego niezadowolenia pojawił pomysł protestu. Organizatorzy uważają, że nakładane mandaty za "zbyt wolny manewr wyprzedzania" nie mają umocowania prawnego. W przepisach bowiem nie ma jasno określonych warunków wystąpienia takiego wykroczenia.
W ramach protestu, do piątku kierowcy zamierzają prowadzić akcję informacyjną. Uczestnicy mają wyróżniać swoje pojazdy, umieszczając logo akcji na ciężarówce lub naczepie. Jeśli nie będą mieli takiej możliwości, to będą przywiązać kamizelkę odblaskową do klamki lub lusterka. Natomiast w piątek 17 sierpnia od godziny 7 do 20 kierowcy pojazdów ciężarowych popierający akcję, będą utrzymywać prędkości o 10 km/h niższe niż maksymalna dozwolona. W terenie zabudowanym będzie to 40 km/h, poza nim 60 km/h, a na autostradach 69 km/h. Kierowcy pojazdów ciężarowych nie będą również wyprzedzać na drogach dwujezdniowych, co skutecznie wpłynie na zablokowanie prawego pasa ruchu.