Ranni w wypadkach czekają na karetki GODZINAMI. Trudna sytuacja na drogach

W świąteczny weekend, ranni muszą czekać na karetkę szczególnie długo
Autor: Bielskie Drogi - Facebook W świąteczny weekend, ranni muszą czekać na karetkę szczególnie długo

Choć cmentarze zostały na ostatnią chwilę zamknięte, ruch na drogach jest wzmożony, a kierowcy przemieszczają się po Polsce w świąteczny weekend. Za kierownicą musimy zachować szczególną ostrożność - gdy już dojdzie do wypadku, na karetkę trzeba czekać godzinami. Niepokojące wieści spływają m.in. z Bielska-Białej.

Niepokojące informacje dotyczące czasu oczekiwania na karetki pogotowia. Jak podaje portal bielskiedrogi.pl, ranny w wypadku w Bestwinie, na ratunek czekał aż 97 minut! Wcześniej, poszkodowany w innym wypadku, w Rudzicy musiał czekać 40 minut na zjawienie się służb ratunkowych. Z relacji kierowców wynika, że wszystkie karetki były zajęte i nie dało się przyspieszyć akcji ratunkowej. Kierowca ranny w wypadku w Bestwinie został przetransportowany do szpitala ze złamaniem nogi. 

Sprawdź również: Potężny wypadek między Chałupami a Władysławowem. Zablokowane tory kolejowe, auto wyrzucone poza drogę

Do zdarzenia doszło w sobotę, 31 października. Jak podaje portal bielskiedrogi.pl, chwilę po godzinie 14, kierujący motocyklem przewrócił się, doznając urazu nogi i ogólnych potłuczeń ciała. Do czasu przyjazdu ambulansu pacjentem opiekowali się druhowie lokalnych oddziałów ochotniczej straży pożarnej (OSP Bestwinka i OSP Bestwina), którzy usztywnili złamaną nogę i okryli mężczyznę kocem termicznym.

Służba zdrowia jest przeciążona

Jak słusznie podkreślają "Bielskie Drogi", nie jest to kwestia opieszałości medyków, a przeciążenia służby zdrowia, która musi sobie dziś radzić z falą zachorowań na COVID-19. W obu przypadkach czas oczekiwania na ratunek wynikał z braku wolnych pojazdów, których zaczyna brakować w całym kraju. Wygląda na to, że dla rządu ważniejszy od zapewnienia odpowiedniej floty w służbie zdrowia jest zakup limuzyn. Pisaliśmy o tym w poniższym tekście:

PisaliśmyBrakuje karetek, a tymczasem rząd chce kupić 308 nowych samochodów! Limuzyny, SUV-y, hybrydy a nawet...

Na miejscu zjawiła się również policja. Mundurowi zakwalifikowali to zdarzenie jako "nieszczęśliwy wypadek". Ze słów uczestników zdarzenia wynika, że bulwersujące w całej sytuacji było również... zachowanie proboszcza pobliskiego kościoła, który wyzywał udzielającą pomocy kobietę, po tym, jak zwróciła się ona z prośbą o zamknięcie psa biegającego wolno wokół poszkodowanego.

Najnowsze