Z tego Maserati śmiała się cała Polska! Adam Kornacki wyjawił prawdę po latach

2021-10-27 14:59
Z tego wypadku śmiała się cała Polska
Autor: YouTube/Adam Kornacki Testuje Z tego wypadku śmiała się cała Polska

Dziennikarz motoryzacyjny od lat związany z telewizją TVN, postanowił raz a dobrze wyjaśnić i sprostować akcję, z której lata temu śmiała się cała Polska. Mowa oczywiście o drzwiach sportowego Maserati, które wiatr "wyrwał z korzeniami". Jak to było i kto zawinił? Adam Kornacki wyjawił całą prawdę!

Po latach przyszywania mu łatki "urywacza drzwi", dziennikarz motoryzacyjny Adam Kornacki opowiedział całą prawdę o zdarzeniu, w którym główną rolę zagrało sportowe Maserati i autobus.  Mowa rzecz jasna o wypadku zarejestrowanym przez kamery telewizji TVN, podczas kręcenia odcinka "Zakupu kontrolowanego" w 2012 roku.

Tego dnia pogoda w Warszawie nie dopisywała, a Gosia za sterami nietuzinkowego, włoskiego sportowca nie pozwalała sobie na wygłupy. Adam, by móc pokazać aktorce na co stać ten samochód, zasugerował, żeby zamienili się miejscami. Gdy dziennikarz wsiadał za kierownicę, stała się rzecz, z której śmiała się cała Polska. 

Postawił sprawę jasno

Adam Kornacki przez wiele lat był kojarzony właśnie z tym zdarzeniem. Zwłaszcza przez internautów, którzy przez te jedne drzwi zarzucali mu, że nie potrafi jeździć autem. W nowym filmie na swoim kanale dziennikarz postanowił cofnąć się w czasie o te blisko 10 lat i wyjawić kilka ważnych faktów zza kulis. Przede wszystkim to nie on odpowiadał za wypadek, tylko Małgorzata Socha, bowiem to właśnie ona zatrzymała się w niedozwolonym miejscu.

Kierowca autobusu, jak się okazało, również nie był bez winy. Owszem, Maserati stało na przystanku, jednak autokar, który zahaczył kufrem o szeroko otwarte drzwi włoskiego coupe, również nie mógł zgodnie z prawem się tam zatrzymywać.

Gosia dostała mandat za nieprawidłowe parkowanie. Ten mandat zapłaciła nasza produkcja. Pan kierowca dostał mandat za spowodowanie kolizji, bo rzeczywiście nasz samochód stał, a jego samochód ruszył i jego pojazd spowodował utrącenie moich szeroko, zamaszyście otwartych drzwi. Ten mandat też zapłaciła nasza produkcja.

Co z samochodem?

Jak opowiada w filmie Kornacki, Maserati, rzecz jasna ubezpieczone, wróciło po całej akcji do autoryzowanego serwisu na lawecie. Tam też została przeprowadzona cała naprawa, której koszt opiewał na kwotę 48 tys. złotych. Co ciekawe, ten legendarny już fragment odcinka został wyemitowany dopiero, gdy auto zostało naprawione, a następnie sprzedane. 

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE