Złodzieje tablic rejestracyjnych trafią do więzienia. Szykuje się zaostrzenie prawa

Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowuje poważne zmiany w Kodeksie karnym, które skupią się na zmianie kwalifikacji kradzieży tablic rejestracyjnych. Teraz złodzieje tablic nie popełnią już wykroczenia, a przestępstwo. Będzie im grozić nawet więzienie.

Tablica rejestracyjna
Autor: Tomasz Radzik Mężczyzna w niebieskiej koszulce i czerwonych rękawach trzyma polską tablicę rejestracyjną WH 4161. Zmiany w przepisach dotyczących rejestracji pojazdów upraszczają formalności, o czym przeczytasz na Super Biznes. Obok widoczny stół i tabliczka "przepraszamy, stanowisko nieczynne".

Ministrowie rozpoczęli pracę nad nową reformą Kodeksu karnego, której głównym założeniem jest zaostrzenie kar, aby jeszcze skuteczniej zapobiegać kradzieży i popełniania przestępstw przez obywateli. Natomiast z drugiej strony, nowelizacja przepisów zakłada danie sądom elastyczniejszego orzekania, aby wyroki były adekwatne do okoliczności.

Na długiej liście zaproponowanych zmian, znalazła się m.in. kwalifikacja kradzieży tablicy rejestracyjnej nie jako wykroczenia, ale jako przestępstwa. Według nowego prawa, za taki czyn miałoby grozić od miesiąca do 5 lat pozbawienia wolności. Dziś grozi za to kara grzywny do 5000 zł lub 30 dni aresztu.

Nagłe zaostrzenie wynika z faktu, iż skradzione tablice rejestracyjne zwykle służą złodziejom do zmylenia organów ścigania podczas popełniania przestępstw czy wykroczeń. Jednym z najpopularniejszych numerów jest kradzież paliwa ze stacji benzynowej. Ministerstwo podnosząc poprzeczkę, zwraca również uwagę na konsekwencje, jakie później ponoszą prawowici właściciele. Oprócz oczywiście zapłacenia za wyrobienie nowych tablic mogą również zostać zmuszeni do tłumaczenia się przed organami ścigania.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki