Kobieta w ósmym miesiącu ciąży, jej 62-letnia matka oraz 16-latek ponieśli śmierć w wyniku strzelaniny w miejscowości Isla Cristina w Andaluzji na południu Hiszpanii – poinformowała w poniedziałek (17 sierpnia) agencja EFE. Jak opisuje Polska Agencja Prasowa, na moment przygotowywania tego materiału, sprawców nadal nie zatrzymano. W wyniku strzelaniny w prowincji Huelva ranni zostali także: 18-latek, który w ciężkim stanie przebywa w szpitalu, i mężczyzna, którego stan nie stwarza zagrożenia dla życia.
Czytaj także: Polka wśród osób podejrzanych o wywołanie pożarów w Chorwacji. Aż dziesięć punktów podpaleń! Szok
- Do tragedii doszło w niedzielę późnym wieczorem, kiedy zakapturzeni napastnicy na motorze oddali „wiele strzałów” w kierunku grupy mieszkańców, którzy spotkali się na ulicy. Po ataku sprawcy uciekli i podpalili pojazd w pobliskim sosnowym lesie naprzeciwko kempingu. Ogień został ugaszony przez właścicieli okolicznych gospodarstw rolnych oraz strażaków, zanim samochód całkowicie spłonął - relacjonuje PAP.
Według portalu "20 minutos", śledczy pracują m.in. nad hipotezą, że może chodzić o porachunki między dwiema rodzinami, związane ze strzelaniną, do której doszło we wrześniu 2024 roku w Huelvie. W tamtym zdarzeniu zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne. Śledczy nie wykluczają, że najnowsza zbrodnia mogła być zemstą.
Agencja EFE zaznaczyła, że 16-latek, który zginął, nie był związany z dwiema kobietami, które zostały zastrzelone.
Źródło: PAP