Czy można w Sylwestra jeździć samochodem. Czy będą mandaty. Jak się tłumaczyć?

Kontrola drogowa w Sylwestra. Czy policjanci mogą zatrzymać nas podczas jazdy samochodem?
Autor: Getty Images

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział 17 grudnia, że w Sylwestra (od 31 grudnia do 1 stycznia pomiędzy godz. 19.00, a 6.00 rano) na terenie całej Polski będzie obowiązywać tzw. "godzina policyjna" i tym samym podpisał rozporządzenie w tej sprawie. Następnie po kilku dniach dyskusji przyznał osobiście, że jest nie zgodne z prawem, choć formalnie się od swojej decyzji nie odwołał. Oznacza to, że policja wciąż ma prawo zatrzymywać obywateli i nakładać na nich mandaty za wychodzenie z domu w noc sylwestrową. Kto jest narażony na karę, jakie są wyjątki i jak się tłumaczyć?

Podczas konferencji prasowej 17 grudnia rząd zapowiedział nowe obostrzenia, które weszły w życie 28 grudnia 2020. Wśród nich znalazł się również kontrowersyjny zapis, w myśl którego rządzący zamierzali wprowadzić w noc sylwestrową "godzinę policyjną". Zgodnie z jego treścią, od godziny 19.00, 31 grudnia do godz. 6.00 rano, 1 stycznia, miały obowiązywać ograniczenia w przemieszczaniu się. Do kontrolowania porządku na ulicach zostały wyznaczone służby mundurowe, które za nieprzestrzeganie prawa miały nakładać na obywateli mandaty. 

Godzina policyjna nadal obowiązuje

Kontrowersyjne rozporządzenie premiera szybko spotkało się z falą krytyki. Rozłoszczeni obywatele szybko dostrzegli, że podjęcie takich działań jest skrajnie nielegalne i niezgodne z prawem. Zanim jednak Mateusz Morawiecki przyjął to do świadomości, było już trochę za późno. Szef rządu co prawda odwołał swoje postanowienie i zaapelował do obywateli, by w ten wyjątkowy dzień bawili się w kameralnym gronie. Niestety, na prośbach się skończyło, bowiem do tej pory Mateusz Morawiecki nie uchylił rozporządzenia, które podpisał 21 grudnia.

Sprawdź: Czy można jechać samochodem w sylwestra? WYJĄTKI od godziny policyjnej

Kto może się przemieszczać? Jakie są wyjątki?

Kto jest zwolniony z sylwestrowej godziny policyjnej? Rozporządzenie przewiduje wyjątki. W przypadku kierowców, usprawiedliwieni są Ci, którzy:

• wykonują czynności zawodowe lub zadania służbowe oraz związane z prowadzeniem działalności gospodarczej

• zaspokajają niezbędne potrzeby związane z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskaniem opieki zdrowotnej lub psychologicznej

• wykonują ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczenia na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu

• sprawują lub uczestniczą w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych

Szerokie pole do popisu

Lista zwolnionych z przestrzegania przepisów jest całkiem spora, a to oznacza, że ich interpretacja będzie przedmiotem ostrych dyskusji z policją w noc sylwestrową. W końcu funkcjonariusz, który zatrzyma nas do kontroli, nie może jasno stwierdzić, jaki jest nasz cel podróży. Nie może wmówić nam, że nie jedziemy do kościoła, czy na wizytę u lekarza, prawda? Zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego tj. zakupy w markecie czy kupienie leków w aptece jest w myśl rozporządzenia legalne.

Kwestia podejścia

W sytuacji, kiedy zostaniemy "ściągnięci" do kontroli, wiele będzie zależeć od mundurowych. Wszystko jednak wskazuje na to, że policjanci nie będą odpuszczać obywatelom w noc sylwestrową. Rzecznik KGP Mariusz Ciarka zapowiedział, że nie będzie taryfy ulgowej. Warto jednak próbować swoich sił, bowiem prawnicy podkreślą, że zapis jest niezgodny z konstytucją (31 pkt 3:I art. 52).

1. Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu.

3. Wolności, o których mowa w ust. 1 i 2, mogą podlegać ograniczeniom określonym w ustawie.

Jakie są kary?

Za złamanie zakazu przemieszczania się może nam grozić mandat w wysokości do 1000 zł, ale i kara finansowa od sanepidu, której wysokość może wynieść od 5 000 do 30 000 złotych. Jeżeli mandatu nie przyjmiemy, policja prześle do sądu wniosek o ukaranie, a ten następnie prześle do nas wyrok nakazowy, który jest obowiązkiem zapłaty określonej kwoty.

Jak się odwołać?

Na szczęście od wyroku można się w prosty sposób odwołać. Wystarczy, że ukarany jasno i wyraźnie powie "nie zgadzam się z wyrokiem nakazowym". Po tym krótkim dialogu sprawa trafi do ponownego rozpatrzenia. Obrona nie powinna stanowić większego problemu, bowiem obywatel, którego premier jednogłośnie mówi, że "godzina policyjna nie zostanie wprowadzona", nie powinien się obawiać, że rząd chce go okłamać.

Pamiętajmy o bezpieczeństwie

Niezależnie od tego, czy zdecydujemy się respektować "godzinę policyjną", pamiętajmy, by minimalizować ryzyko zakażenia i pamiętajmy o dystansie oraz maseczkach ochronnych.

Najnowsze