Połamane drzewo, zerwana gałąź na aucie. Kto ponosi odpowiedzialność za szkodę? Czy dostanę odszkodowanie?

2020-06-25 10:29 Rafał Mądry
Boisz się o auto? Jest sposób na wichury!
Autor: materiały prasowe

Nagłe zmiany pogody wiążą się z gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi. Burze, silny wiatr i niespodziewane nawałnice powodują szkody różnego typu. Zagrożone są m.in samochody, które parkowane w pobliżu drzew mogą ucierpieć w większym bądź mniejszym stopniu. Kto ponosi odpowiedzialność w przypadku takiej sytuacji? Gdzie zgłosić się po odszkodowanie za zniszczony pojazd?

Pogoda coraz częściej zaskakuje wichurami, trąbami powietrznymi, gradem wielkości piłeczek pingpongowych i ulewami zamieniającymi ulice w rwące potoki i głębokie bajora. Natury się nie pokona. Strażacy przyznają, że gdy zrywa się silny wiatr, są najczęściej wzywani do usuwania drzew powalonych na drogi i auta. Aby nie dopuścić do takiej sytuacji, powinniśmy unikać parkowania pod drzewami. Kiedy jest już za późno, można łagodzić niszczycielskie skutki odszkodowaniem. Co zrobić, by uzyskać zadośćuczynienie za uszkodzony pojazd? 

Dowiedz się: Obcierka parkingowa, kolizja drogowa. Jak samodzielnie zlikwidować szkodę w czasach koronawirusa

Najgorzej mają właściciele samochodów, którzy posiadają wykupioną wyłącznie polisę OC. Takie obowiązkowe ubezpieczenie chroni tylko w przypadku szkód wyrządzonych innym kierowcom, np. podczas stłuczki na drodze. W Polsce trzy czwarte kierowców inwestuje wyłącznie w ubezpieczenie OC, a to oznacza, że żadna firma ubezpieczeniowa nie pokryje strat spowodowanych klęskami żywiołowymi.

Boisz się o auto? Jest sposób na wichury!
Autor: materiały prasowe

Dopiero AC (autocasco) może chronić właściciela przed skutkami wichur, gradu, nawałnic, powodzi i innych niszczycielskich sił przyrody. Jeśli wykupiona polisa zawiera takie zapisy, ubezpieczyciel pokryje koszty naprawy zbitej przez grad szyby albo uszkodzonej karoserii, przygniecionego drzewem samochodu, albo auta zalanego deszczem czy zepsutego po przejechaniu głębokiej kałuży. Ze zgłaszaniem roszczeń o wypłatę odszkodowania nie należy zwlekać i warto dokonać zgłoszenia szkody w terminie 48 godzin.

Przeczytaj: Uwaga na auta po powodzi! Okazja może stać się zmorą

Jeśli nie mamy wykupionego AC, nie jesteśmy na straconej pozycji. Poszkodowani właściciele pojazdów mogą starać się o rekompensatę z OC właściciela posesji, na której rosło drzewo, będące bezpośrednią przyczyną szkody. Można także wnioskować o odszkodowanie u administratorów odpowiedzialnych za dane obiekty lub u podmiotów odpowiedzialnych za utrzymanie w dobrej kondycji określonego terenu, na którym doszło do szkody (zarząd drogi, wspólnota mieszkaniowa). Podobnie ma się sprawa w przypadku oberwanych elementów budynku, dachówek, przedmiotów znajdujących się na balkonach, choć nietrudno sobie wyobrazić, że identyfikacja źródła zniszczeń, a następnie ustalenie kto jest ich właścicielem może być drogą przez mękę.

Sprawdź: Jak zachować się na drodze podczas nawałnicy? Czy w aucie zagraża nam burza, ulewa i silny wiatr?

Jeśli chcemy uzyskać odszkodowanie z OC właściciela posesji lub zarządcy drogi, na zgłoszenie szkody mamy zazwyczaj 7 dni. Szansa na odszkodowanie rośnie, gdy zadziałamy od razu w odpowiedni sposób. Udokumentowanie szkody na dokładnych zdjęciach, a nawet poszukanie świadków - to działania, które powinny zostać podjęte przez nas w pierwszej kolejności. Warto zadzwonić na numer 112 i zaalarmować służby o zdarzeniu, z którego zostanie sporządzona notatka służbowa. Zgromadzenie dowodów zwiększa szansę na uzyskanie odszkodowania, jeśli zdecydujemy się na uruchomienie działań prawnych przeciwko właścicielowi terenu. A co, jeśli właściciel gruntu nie ma OC? Pozostaje nam wystąpić o zadośćuczynienie na drodze cywilnej. Szansa na pieniądze pojawi się wtedy, gdy w np. wyniku zaniedbań, rosnące na posesji spróchniałe drzewo, które powinno zostać wycięte, uszkodziło zaparkowany pojazd wskutek silnego wiatru lub opadów.

Boisz się o auto? Jest sposób na wichury!
Autor: materiały prasowe
Najnowsze