Tych brzydali się nie obawiaj! Oto 5 brzydkich aut, które powinieneś mieć

Niektóre auta po prostu są brzydkie. Nie ma co owijać w bawełnę - nie zawsze kontrowersyjny, przełomowy design rodzi nowe trendy i nie zawsze klientom podobają się eksperymenty. Wiele takich aut, choć rażą stylistyką, pod nietypowymi karoseriami skrywają udane konstrukcje. Choć niektóre z tych aut nie cieszyły się specjalnym powodzeniem w salonach, po latach są warte postawienia w swoim garażu.

Brzydale, które warto rozważyć podczas zakupu auta? Są takie modele. Co więcej, brzydota zaskakująco często idzie w parze z szeregiem pożądanych właściwości i zalet, które mogą zaważyć na naszym wyborze. Proponujemy kontrowersyjne i nietuzinkowe auta, które z różnych powodów warto kupić i nimi jeździć (lub trzymać w garażu).

Audi A2

Pomysł na auto miejskie w wykonaniu producenta z Ingolstadt nie wszystkim klientom przypadł do gustu. Wysokie i wąskie nadwozie wykonano z uwielbianego przez Audi aluminium, co stanowiło swojego rodzaju test dla tego materiału. Efektem jest samochód, które serwisuje się niełatwo, a naprawa powypadkowa jest właściwie niemożliwa. Ten nietuzinkowy maluch skrywa przestronne wnętrze, które oferuje wysoki poziom komfortu, a sprawdzone jednostki pod maską świetnie radzą sobie z napędzaniem auta. Audi A2 dobrze się prowadzi, jest wyjątkowo ekonomiczne, a zadbane egzemplarze na pewno nie stracą już na wartości. Już wkrótce będzie prawdziwy yongtimer.

Audi A2
Autor: Audi Audi A2

BMW Z3 Coupe

Sportowe BMW zdecydowanie nie każdy uzna za "brzydki" wóz, ale kontrowersyjna stylistyka i spartańskie wnętrze sprawiają, że auto ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Zamknięte nadwozie ma nietypowe kształty, a tylna część jest dla niektórych fanów marki "nie do przełknięcia". Fakty pozostają faktami - tych aut jest już mało, ceny idą w górę, a Z3 jako weekendowy wóz daje masę frajdy z jazdy. Niektóre części są zamienne np. z modelem E36, co sprawia, że Z3 można serwisować stosunkowo niedrogo, pod warunkiem że nie decydujemy się na najtańsze zamienniki.

BMW Z3 Coupe
Autor: BMW BMW Z3 Coupe

SsangYong Rodius

Wchodzimy powoli na teren prawdziwie odrażających aut. Wielu kierowców za jedno z najbrzydszych aut świata uważa właśnie SsangYonga Rodiusa pierwszej generacji. Monumentalny, zalatujący chińszczyzną front, masywna linia boczna, poprzecinana liniami szyb i potężny, pionowo ścięty tył. Trudno jest opisać słowami, jak paskudny jest Rodius. Moim zdaniem, przebija o kilka długości Pontiaca Azteka i Multiplę. To po prostu przybysz z innego świata, ale i kawał wygodnego, przestronnego samochodu. Przepastne wnętrze to przestrzeń wręcz stworzona do rodzinnego podróżowania, a podzespoły zaczerpnięte od Mercedesa gwarantują dostępność części i rozsądne parametry techniczne. Rodius pierwszej generacji jest dziś rzadkością, ale z pewnością jest o wiele lepszym autem, niż się wydaje.

SsangYong Rodius
Autor: SsangYong SsangYong Rodius

Toyota Prius

Choć Prius drugiej generacji się "opatrzył", i jego widok na ulicy nikogo już nie dziwi, w momencie premiery wiele osób krytycznie odnosiło się do stylistyki hybrydowego auta. Bryła kompaktowej Toyoty została podporządkowana ekonomii i aerodynamice, dzielona tylna szyba została słusznie uznana za dziwactwo, a przód był... po prostu był. Nijaki i mało porywający, ale też niewystarczająco kontrowersyjny by zapaść w pamięć. Pod nadwoziem opływowym niczym głaz, który spędził setki lat na dnie rzeki, kryje się niezawodna, japońska technika. Priusy sprawdziły się w niejednej korporacji taksówkarskiej i przechodziły z rąk do rąk, przechodząc tylko rutynowy serwis. Co więcej, Toyota z każdym kolejnym liftingiem czy generacją, wprowadzała w tym modelu usprawnienia, które zwiększały jego trwałość i poprawiały osiągi. Toyota Prius wciąż jest godna polecenia.

Toyota Prius
Autor: materiały promocyjne

Fiat Multipla

Spodziewaliście się Multipli w tym zestawieniu? Moim zdaniem jest to pozycja obowiązkowa, bo choć trudno udawać, że mikrovan Fiata jest ładny, to nie sposób odmówić mu szeregu zalet. Niedroga w serwisowaniu, nieprzyzwoicie praktyczna i przestronna, kompaktowych wymiarów Multipla to klasyk pełną gębą. Trudno jest znaleźć dobrze zachowany egzemplarz, ale jeśli już nam się to uda, to z pewnością będziemy zadowoleni. Satysfakcja będzie zarówno dla tych, którzy odstawią ją w garażu, a za kilka lat sprzedadzą z zyskiem, ale i dla tych, którzy zamierzają poruszać się nią na codzień. Dobre prowadzenie, komfortowe zawieszenie, możliwość zabrania 6 osób na pokład i widoczność jak w akwarium to tylko niektóre zalety Multipli. Nie szydzić, a kupować i jeździć. "Delfinek" zdecydowanie na to zasługuje.

Fiat Multipla
Autor: archiwum se.pl Fiat Multipla