Czy kilka dodatków czyni z niego sportowca? Renault Megane GT Line 1.3 TCe 160 KM EDC - TEST, OPINIA

2019-07-25 7:28 Rafał Mądry

Bycie fit jest w modzie. Uprawianie sportów jest nie tylko zdrowe, ale także modne. Te same wartości można przełożyć na mechaniczne życie całego motoryzacyjnego światka. Producenci starają się odchudzać swoje nowe modele, dodając im jednocześnie mniejszą lub większą dawkę sportu. Sportu, który niekoniecznie musi przejawiać się mocnym silnikiem napędzającym koła. Dobrym przykładem takiej tezy jest Renault Megane GT Line z niewielkim benzynowym motorem pod maską.

Aktualna odsłona kompaktowego Renault nie jest gorącą nowością. Megane IV generacji zadebiutowało w 2015 roku i powoli czeka już na lifting. Francuskie auto jest typowym konkurentem Volkswagena Golfa i spółki. Renault Megane to typowy kompakt, który pomijając wersję R.S. nie wzbudza większych emocji. Ot, mało nonszalanckie auto do przemieszczania się z punktu A do punktu B. Opisywany egzemplarz nie chce być jednak nudnym francuzem. Batem na nudę jest wersja GT Line.

Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line
Autor: Paweł Kaczor Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line

Pierwsze wrażenie

Jak już sugeruje sama nazwa GT Line jest tylko albo aż pakietem stylistycznym. Podobne triki stosują także inni producenci samochodów. Wystarczy wspomnieć chociażby o wersjach R-Line Volkswagenów czy N-Line w Hyundaiu. Mocny silnik? To jest mało istotne. Istotniejszy jest sportowy wygląd i robienie świetnego wrażenia już od pierwszego kontaktu. Nie da się ukryć, że Megane ubrane w szaty GT Line faktycznie robi bardzo dobre pierwsze wrażenie.

Przeczytaj: Który szybszy, który głośniejszy? Renault Megane R.S. Trophy kontra Volkswagen Golf GTI TCR - WIDEO

Charakterystyczny kolor lakieru momentalnie przykuwa wzrok. Również opcjonalne 18-calowe felgi prezentują się efektownie. Magnesem spojrzeń są także ładnie zaprojektowane przednie i tylne światła. Te elementy są jednak tożsame dla wszystkich wersji francuskiego kompaktu. Znakami rozpoznawczymi wersji GT Line są natomiast inny i bardziej agresywny przedni zderzak. Bardziej ”napompowany” jest także zderzak tylny z wkomponowanym dyfuzorem oraz jedną niewielką końcówką układu wydechowego. Całości dopełniają emblematy GT Line porozrzucane w okolicach przednich nadkoli oraz na tylnej klapie. Czy tak ubrane Megane prezentuje się sportowo? Na pewno nie sposób autu odmówić stylistycznej zadziorności. Ale czy wygląd zewnętrzny idzie w parze z osiągami? 

Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line
Autor: Paweł Kaczor Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line

Powiew sportu

Tuż po otwarciu drzwi opisywanego auta widać, że mamy do czynienia z twardym zawodnikiem. Wszystkiemu ”winne” są przednie fotele. Bardzo mocno wyprofilowane, przypominające typowo sportowe kubły z wyrytym na zagłówkach logiem oddziału Renault Sport. Uprzedzając fakty powiem, że owe fotele nie tylko efektownie wyglądają. Są równie efektowne i efektywne podczas jazdy. Niezależnie od stylu samej jazdy.

Porównaliśmy też: Renault Megane R.S. 1.8 TCe 280 KM EDC vs. Hyundai i30 N Performance 2.0 T-GDI 275 KM: ostry kontra ostry

Sportowe akcenty wnętrza nie kończą się jednak na fotelach. Na drzwiach oraz na desce przed pasażerem znajdują się niebieskie listwy ozdobne. Funkcje ozdobną pełni także nić jaką przeszyto kierownicę oraz lewarek automatycznej skrzyni biegów. Kolor nici? Oczywiście niebieski. Reszta pokładowych elementów także wygląda nowocześnie. Czy sportowo? Po prostu nowocześnie. Tak jak w każdej innej wersji Megane.

Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line
Autor: Paweł Kaczor Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line

Francuski pomysł na...

Przed oczami kierowcy są cyfrowe zegary. Ich kolor zmienia się w zależności od wybranego trybu jazdy. Prostoty i czytelności nie sposób im odmówić. Tak kolorowo nie jest już w przypadku centralnego ekranu dotykowego. Pomimo tego, że główny motyw kolorystyczny całego menu podobnie, jak kolor oświetlenia nastrojowego kabiny można zmieniać. 

Polecamy: Volkswagen Golf jest nudny? Nie w tych gorących wersjach! VW Golf GTI TCR & VW Golf R - TEST, OPINIA, WIDEO

Grafika jest miła dla oka i czytelna. Mieszane uczucia budzi jednak szybkość działania całego sytemu. Reakcja na dotyk także mogłaby być lepsza. Podobnie jak rozplanowanie i dostęp do wszystkich opcji. Przykłady? Proszę bardzo. Temperaturę klimatyzacji ustawia się fizycznymi praktycznymi pokrętłami. Siłę i rodzaj nadmuchu? Tutaj już trzeba podotykać ekranu. Zwiększenie lub zmniejszenie natężenia głosu? Możliwe przy pomocy niepraktycznych wirtualnych przycisków plusa i minusa umieszczonych obok ekranu. Alternatywnie taką czynność może wykonać także kierowca przy użyciu pilota umiejscowionego na kolumnie kierownicy. Takie rozwiązanie pamięta jeszcze czasy pierwszej generacji Megane i wbrew pozorom jest naprawdę praktyczne.

Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line
Autor: Paweł Kaczor Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line

Średni poziom prezentuje także jakość wykończenia wnętrza. Cytując klasyka ”tragedii nie ma”, ale powodów do zachwytu także nie. Miękkie tworzywa mieszają się z twardym plastikiem, którego jest w kabinie bardzo dużo. Volkswagen Golf czy chociażby Kia Ceed wypadają lepiej w tej dziedzinie.

Przeczytaj też: Takich GTI jak Volkswagen nie robi nikt inny. TEST hot hatchy na serpentynach przełęczy Col de Turini

Powodów do wstydu nie ma natomiast w kategorii przestronności kabiny oraz pojemności bagażnika. Chociaż i tutaj można znaleźć małe ”ale”. Efektowne i bardzo dobre przednie fotele są tak rozbudowane, że zabierają cenne miejsce pasażerom siedzącym z tyłu. Pomimo tego, podróż z kompletem pasażerów na pokładzie nie będzie utrapieniem dla żadnego z nich.

Bagażnik? Rozsądne 384 litry. Wynik nie rekordowy, ale przyzwoity. Lepszy o 4 litry od wspomnianego już kilkukrotnie Volkswagena Golfa. 

Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line
Autor: Paweł Kaczor Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line

W poszukiwaniu sportu

Czy Megane GT Line można nazwać sportowym kompaktem? Prezentowana odmiana występuje w połączeniu ze 140-konnym silnikiem. Mało imponująca wartość biorąc pod uwagę sportowe zapędy. W obwodzie pozostaje jeszcze mocniejszy 160-konny motor. Brzmi nieco lepiej. Jednak oba silniki mają pojemność 1.3-litra, co jakichkolwiek skojarzeń ze sportem nie budzi. Plus za cztery cylindry, oraz możliwość połączenia motoru ze skrzynią EDC.

Polecamy: Alpine A110 Legende 1.8 252 KM AT7: bat na Porsche

Pierwsze kilometry pokonane za kierownicą testowanego auta były dla mnie zaskoczeniem. Nie ukrywam, że pozytywnym. Mały silnik dzielnie broni się przed krytyką i żwawo napędza auto. 160 KM oraz 260 Nm pozwalają na osiągnięcie pierwszej ”setki” w 8,2 sekundy. Przyzwoity wynik. 

Przyzwoite jest także wyciszenie kabiny oraz poziom komfortu. Chociaż relatywnie duże 18-calowe felgi nie lubią się z ubytkami w jezdni oraz krawężnikami. Na słowa pochwały zasługuje także reakcja na gaz oraz praca skrzyni biegów EDC. Jednak, aby docenić zalety tej przekładni trzeba jeździć dynamicznie. Podczas spokojnej jazdy oraz poruszania się w korkach skrzynia potrafi szarpnąć oraz wykazać się pewnym niezdecydowaniem. W przypadku bardziej ostrego traktowania prawego pedału takie przypadłości nie występują. Minus za brak łopatek przy kierownicy. Tryb manualny oczywiście jest, ale można z niego korzystać tylko i wyłącznie za pomocą lewarka skrzyni biegów.

Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line
Autor: Paweł Kaczor Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line

Fani sportowej jazdy docenią także klasyczny hamulec ręczny. To rzadkość w dzisiejszych czasach. Na przeciwległym biegunie sportowych cech stoi układ kierowniczy. Jest on bardzo silnie wspomagany i nie przekazuje zbyt wielu informacji zwrotnych na temat stanu kół przedniej osi. Szkoda, że Renault nie popracowało bardziej nad tym elementem, bo pokłady przyczepności 160-konnego Megane stoją na naprawdę wysokim poziomie.

Zobacz: Nadciąga ekstremalne Renault Megane R.S. Trophy-R. Jeszcze szybsze, jeszcze lżejsze i bardzo limitowane

Tak naprawdę, aby wykrzesać odrobinę sportu z prezentowanego samochodu trzeba przestawić wszystkie podzespoły w tryb sportowy. Dopiero po takiej czynności auto jest chętne do zabawy. W każdym innym trybie sportowy duch ukryty jest gdzieś głęboko w czeluściach wnętrza. Co ciekawe pomimo wielu trybów jazdy (Eco, Comfort, Neutral, Individual, Sport) różniee pomiędzy nimi są niewielkie. Jedynie w trybie sportowym samochód jest wyraźnie żwawszy.

Średni apetyt na paliwo z pewnością nie jest pierwszą rzeczą, na jaką zwracamy uwagę w sportowym lub usportowionym aucie. Jednak w tej kategorii 160-konny silnik 1.3 TCe jest prawdziwym prymusem. Podczas całego testu samochód zadowolił się średnio 6,5 l/100 km. Podkreślę, że aby osiągnąć taki wynik nie zakładałem kapelusza na głowę i nie jeździłem w tempie niemieckiego emeryta. Gdybym to uczynił być może wynik z piątką z przodu ukazałby się na komputerze pokładowym. Podszyte sportem Renault Megane jest naprawdę oszczędnym samochodem, a zupełnie nowa jednostka napędowa jest udaną konstrukcją.

Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line
Autor: Paweł Kaczor Renault Megane 1.3 TCe 160 EDC FAP GT Line

Cena i podsumowanie

Ceny kompaktowego Renault w wersji GT Line rozpoczynają się od 81 700 zł za samochód ze 140-konnym silnikiem oraz manualną skrzynią biegów o 6-przełożeniach. Mocniejszy silnik wymaga dopłaty 4000 zł, co przy cenie przekraczającej 80 000 zł wydaje się być propozycją wartą zakupu. Skrzynia EDC? To kolejne 7000 zł. Czy warto wybrać tę opcję? Jak ktoś ma odpowiednią ilość gotówki i nie lubi wciskać sprzęgła nie będzie narzekał. Jeśli jednak liczycie każdą złotówkę EDC nie jest opcją, którą musicie mieć. 

Polecamy: Nowe Renault Clio 1.3 TCe 130 KM EDC R.S. Line: w tej generacji liczy się wnętrze - TEST

Ceny Renault Megane GT Line na tle podobnie skrojonych konkurentów wyglądają atrakcyjnie. 125-konny Ford Focus ST-Line wymaga wydania co najmniej 87 600 zł. Kia Ceed GT Line startuje z poziomu 89 490 zł za wersję ze 120-konnym sinikiem. Seat Leon FR? Najtańszy sportowo ubrany hiszpański kompakt rozpoczyna cennikowe życie kwotą 85 800 zł (1.5 TSI 130 KM).

Czy po kilku dniach spędzonych z Renault Megane GT Line poczułem sportowy zew? Nie do końca. Warto jednak wiedzieć, że od stricte sportowych doznań jest odmiana R.S. Wersja GT Line to tylko, albo aż sportowo stylizowany model. Żwawy i dynamiczny w 160-konnej odmianie. Przyjemny w codziennym użytkowaniu oraz dzięki kilku dodatkom pozbawiony nudy. Megane GT Line to efektowny kompakt dla ludzi, którzy lubią się wyróżniać, ale nie oczekują od efektownie wyglądającego auta typowo sportowego charakteru oraz wrażeń z jazdy rodem z rollercoastera. 

Dane techniczne

SILNIK R4 16V
Paliwo olej napędowy
Pojemność 1332 cm3
Moc maksymalna 160 KM przy 5500 obr./min.
Maks moment obrotowy 260 Nm przy 2000 obr./min.
Prędkość maksymalna 205 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 8,2 s
Skrzynia biegów automatyczna 7 (EDC)
Napęd przedni (FWD)
Zbiornik paliwa 47 l
Katalogowe zużycie paliwa
(miasto/ trasa/ średnie)
7,6 l/ 4,9 l/ 5,9 l
poziom emisji CO2 134 g/km
Długość 4359 mm
Szerokość 1814 mm
Wysokość 1447 mm
Rozstaw osi 2669 mm
Masa własna 1205 kg
Masa dopuszczalna całkowita 1806 kg
Pojemność bagażnika 384 l/1247 l
Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/
tarczowe
Zawieszenie przód molumny MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Opony
(w testowym modelu)
225/45 R18 przód i tył