Ma 408 KM, a i tak zapomnisz co to pośpiech. Testowaliśmy Volvo C40 Recharge Twin na Bornholmie

2022-06-15 20:13
Volvo C40 Recharge Twin motor
Autor: Maciej Lubczyński Volvo C40 Recharge Twin motor

Aż trudno uwierzyć, że to wyspa na Bałtyku. Bornholm jest oazą spokoju, a tempo życia sprawia, że nawet w 408-konnym Volvo nigdzie nie chce się spieszyć. Piękne krajobrazy duńskiej wyspy doskonale licują z elektrycznym Volvo C40 Recharge Twin P8. Jaki samochód kryje się za tą długą nazwą?

Z czym kojarzy Ci się Volvo? Bezpieczeństwo? Spokój? Auto architekta? A może auto dentysty? Skandynawska marka ma liczne grono wyznawców i choć odejście od silników spalinowych na rzecz napędu elektrycznego nie każdemu przypadnie do gustu, do charakteru Volvo pasuje jak ulał. Najlepiej można przekonać się o tym będąc w miejscu takim, jak Bornholm. Duńska wyspa to oaza spokoju na Morzu Bałtyckim. Aż trudno uwierzyć, że błękitna woda przy skalistym brzegu to ten sam Bałtyk, co w Łebie czy Jastarni. A jednak, to nie jedyne zaskoczenie, jakim owocuje eksploracja Bornholmu zza kierownicy elektrycznego Volvo. Taka podróż dowodzi, że spokój i bezpieczeństwo to zdecydowanie uzasadnione skojarzenia ze szwedzką marką.

Volvo C40 Recharge Twin motor

Nasz samochód na Bornholmie? Volvo C40 Recharge w wersji Twin motor. Dwa silniki generują 408 KM i katapultują niewielkiego SUV-a coupe do setki w czasie 4,7 s. Czy chce się korzystać z tej mocy? Przez pierwsze kilkanaście kilometrów, może i tak, dla czystej zabawy. Później należy ją traktować tylko jako system bezpieczeństwa, który pozwoli uciec z każdej niebezpiecznej sytuacji, która wymaga zdecydowanego depnięcia gazu. C40 w mocniejszej odmianie jest piekielnie szybkie i równie relaksujące. Relaksujące tak, jak świadomość, że wielu miejscowych na Bornholmie pozostawia na noc otwarte samochody, niespecjalnie obawiając się kradzieży.

Niespieszna jazda mu pasuje

Droga z Kopenhagi na Bornholm wiedzie przez szwedzkie Ystad. Dotarliśmy tam szwedzkimi odpowiednikami dróg krajowych i autostradami. Świetnie spisuje się na nich adaptacyjny tempomat, który pilnuje, by auto jechało środkiem pasa ruchu i łagodnie dostosowuje prędkość do poprzedzającego samochodu. Dopuszczalna prędkość na autostradach to 110 km/h, dzięki czemu zużycie energii udaje utrzymać się w ryzach, a osiągnięcie katalogowego zużycia 21 kWh/100 km nie wymaga ani krzty oszczędności. Volvo, podczas spokojnej jazdy w miejskich warunkach zużywa 17-18 kWh/100 km. Nieźle, choć daleko do rekordowych wartości. 

Volvo C40 Recharge Twin motor
Autor: Maciej Lubczyński Volvo C40 Recharge Twin motor

Volvo zabrało nas na prom z Ystad do Rønne

Jedyne co mogłoby zmusić kierowcę w Szwecji do pośpiechu to wizja odpływającego promu. Kursują one co prawda kilka razy dziennie, ale w sezonie są zabukowane na parę dni do przodu. Na szczęście nie musiałem narażać się na wysokie mandaty i dotarłem do Ystad z zapasem. Nadmorska miejscowość ma swój małomiasteczkowy urok i najprawdziwszą dzielnicę przemysłową, w której na złomowisku składowane są 15-20-letnie auta będące u nas wciąż łakomym kąskiem na rynku wtórnym. "Elektryków" na ulicach jest tu pełno, a przeciwwagę dla nich stanowią youngtimery różnej maści, zaparkowane w salonie lokalnego dealera pojazdów historycznych. Popularne są szczególnie auta 25-letnie i starsze - ich właściciele nie muszą płacić wysokich podatków drogowych.

Wjeżdżamy na prom planowo, a w ciasnych manewrach pomaga zestaw kamer 360 stopni. Jest on dostępny bez dopłaty w topowej wersji, a bazowa odmiana ma w standardzie zwykłą kamerę tylną. Dotrzeć do celu pomagają z kolei usługi Google, a konkretnie nawigacja Google Maps, która jest częścią systemu infotainment w samochodzie. System nawigacji działa tak, jak nawigacja na smartfonie, czyli doskonale - należy jednak pamiętać, że nie obędzie się bez dostępu do sieci.

Volvo C40 Recharge Twin motor
Autor: Maciej Lubczyński Volvo C40 Recharge Twin motor

Volvo C40 Recharge - ładowanie

Jeśli miałbym wskazać moje trzy ulubione rzeczy, które oferuje Bornholm, z pewnością byłyby to pyszne, świeże ryby, szerokie i malownicze drogi i niezmącony spokój, dzięki któremu w parę chwil naładujemy baterie. W tych czasach jest to potrzebne również samochodom - na szczęście C40 Recharge ładuje się całkiem szybko, bo maksymalna moc ładowania 150 kW pozwala uzupełnić energię od 10 do 80 procent w ciągu 28 minut. Wynik godny uwagi, choć i tak najbardziej ekonomicznie uzasadnione będzie ładowanie we własnym garażu. Pokładowa ładowarka oferuje moc 11 kW prądem zmiennym.

Volvo C40 Recharge Twin motor
Autor: Maciej Lubczyński Volvo C40 Recharge Twin motor

Volvo C40 Recharge - cena

Ile kosztuje Volvo C40 Recharge? Bazowa wersja z jednym silnikiem (według mnie w zupełności wystarczająca dla większości klientów) to wydatek 226 900 zł. Niemało, ale drogo robi się dopiero w wersji Twin motor, po wybraniu dodatkowego wyposażenia. Samochód, którym jeździliśmy wyceniony jest na niespełna 290 000 zł. Czy u konkurencji da się taniej? U koreańskiej - na pewno. Kia EV6 i Hyundai IONIQ 5 wypadają korzystniej, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę moc i wyposażenie Volvo. Drożej jest z kolei w salonach Mercedesa i Audi, a to już kwestia gustu. Na tle konkurentów z półki premium, Volvo nieźle zarządza energią i oferuje doskonałe osiągi. Tesla Model Y jest z kolei droższa, ale oferuje podobne osiągi i znacznie większy zasięg. Jak widać, w tej klasie jest w czym wybierać, a choć Volvo ma argumenty w paru kwestiach, w innych ustępuje rywalom. Pewne jest jednak, że do spokoju i krajobrazów Bornholmu, to właśnie C40 pasuje najlepiej. Nie sposób odmówić mu wyjątkowego, skandynawskiego stylu.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE