TEST Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion: kompaktowy pocisk

2017-09-18 4:30 Paweł Kaczor

Myśląc o sportowej wersji Volkswagena Golfa wiele osób zobaczy oczami wyobraźni odmianę GTI. Odmianę, która jest kultowa, szybka i posiada niepodważalny charakter. Warto jednak wiedzieć, że najszybszym wariantem popularnego Golfa jest jadowita wersja R, która całkiem niedawno przeszła lifting.

Nie ulega wątpliwości, że Volkswagen Golf GTI jest klasą samą dla siebie. Co prawda na rynku można spotkać szybsze i tańsze kompakty, ale to właśnie usportowione auto z Wolfsburga uznawane jest za prawdziwego prekursora hot-hatchy. Trzy magiczne literki pojawiły się już w pierwszej generacji Golfa i nie zniknęły do dziś. Odmiana R nie ma tak bogatej historii i nie jest otoczona takim kultem, ale urok, charakter oraz świetne osiągi momentalnie rekompensują inne braki.

Czytaj: TEST Hyundai i30 vs. Volkswagen Golf: kompakty dla ludu

Pierwszy Golf z literą R w nazwie pojawił się wraz z debiutem IV generacji modelu. Auto nosiło dumne oznaczenie R32 oraz miało seryjny napęd na cztery koła. Clou programu stanowił wspaniały 6-cylindrowy silnik o pojemności 3.2-litra generujący grubo ponad 200 KM mocy. R32 oparte na piątym wcieleniu Golfa także było charakternym samochodem. Jednak wraz z debiutem VI generacji modelu stanowczo do gry wkroczyli ekolodzy. Liczba 32 widniejąca za "eRką" zniknęła raz na zawsze. Raz na zawsze zniknął też 6-cylindorwy silnik. W jego miejscu pojawiła się zupełnie nowa, 2-litrowa turbodoładowana jednostka. Oczywiście osiągi nowego auta były lepsze niż u poprzednika, ale swoista magia łączona z brzmieniem 6-cylinbdrowego silnika totalnie się ulotniła. Najnowszy niemiecki kompakt z literką R w oznaczeniu jeszcze bardziej wyśrubował czasy przyspieszania od 0 do 100 km/h stając się wręcz niesamowicie dopracowaną maszyną stworzoną do dynamicznej jazdy.

Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion
Autor: Paweł Kaczor Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion Link: Zobacz więcej w galerii

Co się zmieniło?

Jak już wspomniałem, najnowszy Golf R podobnie jak jego inne odmiany przeszedł lifting. Co się zmieniło? Od strony stylistycznej możemy mówić o prawdziwej kosmetyce czyli typowym dla Niemców zabiegu. Z przodu przemodelowano zderzak wzbogacając go o budzące respekt wloty powietrza. Dodano także niewielki splitter, który z pewnością nie polubi krawężników. Tylna część samochodu także nie przeszła prawdziwej metamorfozy. Zmieniły się tak naprawdę tylko lampy oraz dodano tak zwane dynamiczne kierunkowskazy.

Nie przegap: TEST Volkswagen California Ocean Edition: mobilne kąty

Od strony stylistycznej niewiele zadziało się również we wnętrzu. Tu najbardziej zmieniła się technologia. Przed oczami kierowcy pojawiły się elektroniczne zegary z nieco inaczej stylizowanym niż w standardowych wersjach obrotomierzem. Konsola centralna wzbogaciła się z kolei o nowy ekran systemu multimedialnego z odświeżoną obsługą.

Co ciekawe modyfikacje zagościły również pod maską. 300-konny silnik dostał zastrzyk mocy (+10 KM), a oprogramowanie jednostki napędowej zostało przeprogramowane w celu uzyskania jeszcze lepszych osiągów. Zwieńczeniem całości jest 7-biegowa skrzynia DSG, która zastąpiła dotychczasową 6-biegową przekładnię. Odmiana z manualem przestała być oferowana.

Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion
Autor: Paweł Kaczor Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion Link: Zobacz więcej w galerii

Dr Jekyll

Mogłoby się wydawać, że nazwanie Volkswagena Golfa wcieleniem szaleństwa jest dużym nadużyciem. Nawet jeśli mówimy o najostrzejszej w gamie odmianie R. Gdyby nie niebieski kolor nadwozia oraz opcjonalne 19-calowe felgi najmocniejszy Golf nie zwracałby na siebie uwagi. Co prawda poniektórzy byliby w stanie momentalnie wyłapać cztery końcówki układu wydechowego oraz kilka oznaczeń porozrzucanych po nadwoziu, ale dla większości i tak ten ponad 300-konny samochód pozostałby Golfem jakich wiele. Jednak najnowszy Golf R co najmniej z kilku powodów zasługuje na miano prawdziwego motoryzacyjnego Dr. Jekylla

Przeczytaj: TEST Volkswagen Arteon vs. Opel Insignia Grand Sport

310-konny motor w połączeniu z napędem 4Motion oraz skrzynią DSG czyni z opisywanego auta prawdziwy pocisk. Sprint od 0 do 100 km/h trwa 4,6 sekundy. 4,6 sekundy, czyli mniej więcej tyle, ile zajęło Wam przeczytanie tego zdania! Żeby jeszcze bardziej zobrazować przyspieszenie jakim legitymuje się najnowsza "eRka" wspomnę, że są to osiągi na poziomie nowego Porsche Caymana S oraz podstawowej odmiany Porsche 911. Takie motoryzacyjne tuzy jak Aston Martin Vantage V8, Maserati GranTurismo, Jaguar F-Type400 czy chociażby Subaru Impreza WRX STI ze startu zatrzymanego będą musiały uznać wyższość niepozornego Golfa.

Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion
Autor: Paweł Kaczor Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion Link: Zobacz więcej w galerii

Dodam, że 4,6 sekundy nie jest wartością przypadkową. Wersja sprzed liftingu pierwszą setkę "łamała" po upływie 4,9 sekundy. Gdy do gry wkroczył Ford Focus RS z wynikiem 4,7 sekundy Golf musiał uznać wyższość swojego rywala. Sytuacja zmieniła się wraz z liftingiem niemca i sportowy kompakt z Wolfsburga znów wskoczył na pierwsze miejsce.

Aby skorzystać z pełnego potencjału jaki oferuje wersja R i cieszyć się z wciskającego w fotel przyspieszenia należy użyć wbudowanej kontroli startu. W celu jej aktywacji należy przestawić samochód w tryb Race, odłączyć elektronicznych aniołów stróżów (ESP i ASR), lewą nogą wcisnąć pedał hamulca, prawą nogą wcisnąć pedał gazu, poczekać na ustabilizowanie się wskazówki obrotomierza na poziomie ok. 3000 obr./min. i puścić hamulec. Po takich czynnościach samochód nabiera prędkości niczym wystrzelony z katapulty, zmiana z pierwszego na drugi bieg odbywa się z wyraźnym szarpnięciem, a całemu spektaklowi towarzyszy rasowy dźwięk. Niestety po części jest on generowany z głośników. Co prawda w wersji po liftingu układ wydechowy stał się niejako bardziej "dynamiczny" i częściej parska i burczy, to jednak w dalszym ciągu auto stara się łechtać ego kierowcy odgłosami silnika podbijanymi przez głośniki. Taka sztuczka u prawdziwych petrolheadów może budzić pewien niesmak.

Sprawdź: TEST Volkswagen Passat R-Line 2.0 TSI 280 KM 4Motion

Niesmaku nie budzą natomiast wrażenia zza kierownicy. O ile osiągane przyspieszenia potrafią być wręcz uzależniające, o tyle dynamiczna jazda nie tylko na wprost potrafi wywołać szeroki uśmiech. Samochód trzyma się drogi niczym przyklejony. Układ kierowniczy jest przyjemnie twardy, chociaż sama kierownica mogłaby mieć nieco mniejszą średnicę. Mocno zminimalizowane jest także zjawisko podsterowności. Auto nawet wprowadzone w poślizg jest neutralne i łatwe do okiełznania. Pomimo tego, że wewnątrz jest niewiele elementów i detali stymulujących sportowe doznania, Golf R kusi i wręcz namawia do dynamicznej jazdy. Jeśli jednak jesteśmy w stanie oprzeć się tym pokusom nieokiełznany Dr Jekyll niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki potrafi zmienić się w stonowanego Mr Hyde.

Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion
Autor: Paweł Kaczor Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion Link: Zobacz więcej w galerii

Mr Hyde

Po przełączeniu nastawów auta w tryb Eco, głośniki przestają podbijać dźwięk silnika, a wydech nie parska przy każdej nadarzającej się okazji. We wnętrzu robi się przyjemnie cicho, ale nie robi się komfortowo. Obniżone i utwardzone zawieszenie "eRki" w połączeniu z oponami o profilu 235/35 R19 odbijają się czkawką na komforcie. Gdyby nie to, niewiele osób nieznających się przesadnie na motoryzacji domyśliłoby się, że Golf R, w którym właśnie podróżują to ponad 300-konny atleta.

Polecamy także: TEST Volkswagen Arteon R-Line: super Passat

Tryb Eco zmiękcza także układ kierowniczy i stara się obniżyć średnie spalanie. Ostatecznie podczas całego testu samochód zadowolił się około 10 l/100 km, co biorąc pod uwagę moc i osiągi jest przyzwoitym wynikiem. Co ciekawe, jeżdżąc bardzo spokojnie z włączonym trybem Eco bez większych wyrzeczeń da się osiągnąć rezultat na poziomie 8 l/100 km.

Warto także pamiętać, że przy tej całej sportowej otoczce spiętej klamrą rewelacyjnych osiągów, Golf R jest tak samo przyjemnym we współżyciu autem jak jego mniej szaleni bracia. Ergonomia wnętrza stoi na bardzo wysokim poziomie, a łatwość obsługi i intuicyjność są wręcz wzorowe. Szkoda tylko, że wraz z nowym efektownym ekranem wyzbyto się manualnego pokrętła głośności, a sam ekran bardzo łakomie zbiera odciski palców. W związku z zastosowaniem napędu 4Motion ucierpiał także bagażnik, którego pojemność z 380 litrów spadła do 343 litrów.

Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion
Autor: Paweł Kaczor Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion Link: Zobacz więcej w galerii

Najtańsze sekundy

Najnowszy Volkswagen Golf R w wersji 3-drzwiowej kosztuje 165 990 zł i posiada w standardzie skrzynię DSG oraz napęd 4Motion. Druga para drzwi wymaga dopłaty 1740 zł. Zanim w Waszej głowie pojawią się dziesiątki pomysłów na spożytkowanie ponad 160 tys. zł wspomnę, że prezentowany Golf jest najtańszym nowym autem zapewniającym pokonanie bariery 100 km/h w czasie nie dłuższym niż 4,6 sekundy. Ford Focus RS jest tańszą propozycją startującą od 156 260 zł, zapewniającą równie kapitalne osiągi, ale nie posiadającą automatycznej skrzyni biegów (nie dla wszystkich będzie to wada). Biorąc pod uwagę moc, bezpośrednimi rywalami Golfa są także Seat Leon Cupra (od 138 000 zł) oraz nowa Honda Civic Type R (od 146 500 zł). Jednak te dwa wymienione auta posiadają napęd na przód nie dający tak piorunujących przyspieszeń jak napędzany na cztery koła Golf R. Nie należy również zapominać o Audi S3 czyli mechanicznym klonie prezentowanego Volkswagena w nieco innym opakowaniu. Cena S-trójki? Co najmniej 174 900 zł za wersję z manualem.

Kliknij: TEST Volkswagen Golf GTI Clubsport vs. Seat Leon Cupra 290

Po kilku dniach spędzonych z opisywanym samochodem doszedłem do kilku mniej lub bardziej zaskakujących wniosków. Najnowszy Volkswagen Golf R to piekielnie szybkie auto. Swoistego smaczku dodaje fakt, że to najszybszy seryjny Volkswagen w historii. Dodatkowo, przy całej tej sportowej otoczce ostra niczym brzytwa "eRka" potrafi pokazać drugą, bardziej spokojną i przyjazną na co dzień twarz. Jednak pomimo olbrzymiej sympatii i uzależniających przyspieszeń to Golf GTI jest dla mnie autem z większym klimatem, większą charyzmą oraz bogatszą historią. Golf R to po prostu bezkonkurencyjny, do bólu skuteczny i nieco anonimowy pocisk na kołach bez pobudzającej otoczki.


Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion
Autor: Paweł Kaczor Volkswagen Golf R FL 2.0 TSI 310 KM DSG7 4Motion Link: Zobacz więcej w galerii

Volkswagen Golf R - dane techniczne

SILNIK R4 Turbo
Ustawienie Poprzeczne
Rozrząd DOHC 16V
Paliwo Benzyna
Pojemność 1984 cm3
Moc maksymalna 228 kW/ 310 KM przy 5500 obr./min.
Maks mom. obrotowy 380 Nm przy 1800-5500 obr./min.
Prędkość maksymalna 250 km/h
Przyspieszenie 0-100km/h 4,6 s
Skrzynia biegów Dwusprzęgowa DSG 7-stopniowa
Napęd na cztery koła (4MOTION)
Zbiornik paliwa 50 l
Katalogowe zużycie paliwa (miasto/ trasa/ średnie) 8,7 l/ 6 l/ 7 l
Emisja CO2 160 g/km
Długość 4276 mm
Szerokość 1799 mm
Wysokość 1436 mm
Rozstaw osi 2630 mm
Masa własna/ dopuszczalna całkowita 1495 kg/ 1980 kg
Hamulce przód Tarczowe, wentylowane 340 x 30 mm
Hamulce tył Tarczowe, wentylowane 310 x 22 mm
Zawieszenie przód Kolumny McPherson
Zawieszenie tył Modułowa oś Performance
Opony 235/35 R19
Pojemność bagażnika 343 l

Bądź na bieżąco z motoryzacją. Polub nas na Facebooku


Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze