Wisła skuta lodem! Zimowe piękno zachwyca, ale jest bardzo niebezpieczne

2026-02-13 21:17

Skuta lodem Wisła to widok, który wrócił po latach. Od początku lutego 2026 roku rzeka w rejonie Bydgoszcz przypomina zamarzniętą taflę – niemal nieruchomą, cichą i surową. Na nabrzeżu w Stary Fordon zimowa sceneria przyciąga spacerowiczów i obiektywy kamer, ale służby niezmiennie apelują o rozsądek.

Wisła skuta lodem! Zimowe piękno zachwyca, ale jest bardzo niebezpieczne
Super Express Google News

Od kilku tygodni siarczysty mróz trzyma region w żelaznym uścisku. Efekt? Wisła w okolicach Fordonu i Strzelec Dolnych zamarzła niemal na całej szerokości. Podobne zjawisko obserwowane jest także w Toruń. To pierwszy tak wyraźny epizod lodowy od 14 lat – ostatni raz rzeka skuwała się lodem na taką skalę w 2012 roku.

Zamarznięta Wisła wygląda, jakby na chwilę wstrzymała bieg. Lodowa tafla tworzy niezwykły, zimowy krajobraz, który przyciąga mieszkańców na nabrzeża. Wiele osób dokumentuje ten rzadki widok, „zamrażając” go w kadrach telefonów i kamer. To obraz piękny, ale – jak podkreślają eksperci – zdradliwy.

Specjaliści ostrzegają przed wchodzeniem na lód. Choć z brzegu może wydawać się solidny, pod powierzchnią rzeka wciąż pracuje. Silny nurt wypłukuje pokrywę lodową od spodu, a dodatkowo do rzek trafiają zrzuty przemysłowe i cieplejsza woda. W efekcie lód zamarza nierównomiernie: w jednym miejscu może mieć 20–30 centymetrów grubości, a kilka metrów dalej zaledwie 5–10.

To właśnie ta nieprzewidywalność stanowi największe zagrożenie. Załamanie lodu oznacza wpadnięcie do lodowatej wody, porwanie przez nurt pod taflę i błyskawiczne wychłodzenie organizmu. W skrajnych przypadkach taka sytuacja kończy się tragedią.

Służby i eksperci apelują, by zimowe oblicze Wisły podziwiać wyłącznie z bezpiecznej odległości – z brzegu. Zamarznięta rzeka potrafi zachwycić swoim pięknem, ale chwila lekkomyślności może kosztować najwyższą cenę. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki