Gorzów. Chevroletem rozjechał 4-latka! Rodzina ukryła sprawcę? "Na pewno jest zamieszana"

2021-10-11 14:46
Gorzów Wlkp.: Na tym rowerku jechał gdy zginął na oczach ojca
Autor: NewsLubuski/East News Gorzów Wlkp.: Na tym rowerku jechał gdy zginął na oczach ojca

Gorzów Wielkopolski. Policja nadal szuka sprawcy tragedii, do jakiej doszło w niedzielę 10 października. Przypomnijmy - kierowca chevroleta camaro rozjechał 4-letniego chłopca. Dziecko zginęło na oczach ukochanego taty. Po wszystkim sprawca uciekł. Nie wiadomo, gdzie przebywa. Policja zorganizowała potężną akcję poszukiwawczą. Tymczasem z ustaleń "Super Expressu" wynika, że sprawca otrzymał pomoc od swoich bliskich i prawdopodobnie gdzieś się ukrywa.

Tragiczny wypadek w Gorzowie Wielkopolskim miał miejsce w niedzielę (10 października), około godz. 17:30 na skrzyżowaniu ulic Armii Polskiej i 30 stycznia. Doszło tam do zderzenia dwóch samochodów osobowych – chevroleta i BMW. Pierwszy z samochodów odbił się od drugiego i potrącił 4-letniego chłopca, który jechał rowerem po chodniku. Na skutek odniesionych obrażeń dziecko zmarło. Jak relacjonuje Polsat News, cała tragedia rozegrała się na oczach ojca chłopca, który jechał razem z nim. Czterolatek umarł w objęciach taty. Sprawca uciekł w miejsca wypadku.

Zobacz koniecznie: Gorzów. Rozjechał autem 4-latka i uciekł. Chłopiec umarł w objęciach taty! Kim jest sprawca?

- Na miejscu pracowali śledczy pod nadzorem prokuratora. Przesłuchani zostali świadkowie tego zdarzenia. Podczas wykonywanych oględzin zabezpieczono szereg dowodów, które zostaną wykorzystane podczas prowadzonego postępowania - podaje Policja Lubuska. Trwają poszukiwania sprawcy. - Policjanci proszą o kontakt każdą osobę, która była świadkiem lub widziała uczestników tego wypadku zarówno przed jak i po zdarzeniu. Wszelkie informacje można przekazywać pod numerem alarmowym 112 lub 47 79 125 11 - czytamy w komunikacie policji.

Gorzów Wielkopolski. Sprawca śmiertelnego potrącenia schował się przed policją?

Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, sprawcą zdarzenia jest Krystian K. Wedle naszych informacji mężczyzna sam prowadził wypożyczalnię aut. W swoim mieście jest dobrze znany. Jak podkreśla nasza informatorka, sprawca tragedii wywodzi się ze społeczności Romów. Jej zdaniem może to być jego atut w obecnej sytuacji.

- Jego rodzina na pewno jest w to zamieszana, skoro pomogła mu uciec. Romska społeczność chroni swoich - twierdzi mieszkanka Gorzowa, z którą udało nam się porozmawiać. Jak podawał gorzowianin.pl, mężczyzna doprowadził do wypadku tuż obok kamienicy, w której mieszkał. W chevrolecie znajdował się także jego syn. Ponoć krótko po zdarzeniu zadzwonił do kogoś telefonem i został zabrany samochodem z miejsca zdarzenia. Policja na razie jednak nie ujawnia szczegółów na temat okoliczności tego zdarzenia.

Pogrzeb Magdy i jej córeczki Gabrysi pod Pułtuskiem
Sonda
Czy czujesz się bezpiecznie na polskich drogach?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE