Gorzów: Ogromny dzik samotnik szaleje na rogatkach miasta [NOWE FAKTY]

2020-09-16 10:30 Dariusz Dutkiewicz
lily
Autor: Dariusz Dutkiewicz Golden Rico miał szczęście

Od tygodni mieszkańcy ul. Ptasiej żyją w strachu. W pobliskich chaszczach zaszył się bowiem ogromny odyniec. Regularnie wychodzi na ulicę i atakuje. Rozszarpał maleńkiego yorka i to na oczach właścicieli. Zaatakował goldena Rico. Myśliwi postanowili go odstrzelić. Strach jednak nie minął, bowiem mieszkańcy twierdzą, że zastrzelono nie tego dzika.

Był pogodny wieczór, kiedy pani Ewelina z córką zasiadły przed swym domem. Nie wiedziały, że w krzakach, zaledwie kilka metrów od ich posesji, czai się bestia. Kiedy bowiem ich york Lily wybiegła przed schody ruszył na nią dzik olbrzym. Maleńka psinka po ataku miała na swej piersi ranę o długości aż siedmiu centymetrów. Nie dało się jej uratować.

Gorzów: Dzik gigant rozszarpał naszą Lily na strzępy
Autor: archiwum rodzinne Ciałko yorka po ataku

Więcej szczęścia na ul. Ptasiej w spotkaniu z dzikiem samotnikiem mieli golden Rico (3 l.) i jego właściciel Zbigniew Jodłowski. - Staliśmy akurat z Rico przy furtce, kiedy z zarośli wypadł ten kudłaty potwór, szarżował na furtę, a w pewnym momencie obrócił się i zadem walnął w ogrodzenie - mówi właściciel Rico. - Na szczęście furtka wytrzymała.

lily
Autor: Dariusz Dutkiewicz Pani Ewelina jest zrozpaczona

Po tych zdarzeniach na Ptasią przybyli myśliwi, aby odstrzelić niebezpiecznego zwierzaka. No i zastrzelili. Jednak, jak twierdzą mieszkańcy, to nie był ten dzik agresor! No i pomimo odstrzału strach na Ptasiej nadal jest, bo jak twierdzą mieszkańcy, obawiają się nie tylko o swe zwierzaki, ale także dzieci. Może potrzebny jeszcze dodatkowy odstrzał.