280 koni może dalej wozić turystów do Morskiego Oka. Dwa nie przeszły badań
Jak co roku przed letnim sezonem wszystkie konie pracujące na trasie z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy zostały przebadane przez komisję powołaną przez Tatrzański Park Narodowy. Weterynarze oceniali stan zdrowia zwierząt. Po badaniach do pracy dopuszczono 280 koni. Dwa zostały wycofane z powodu kulawizny. W przypadku jednego zwierzęcia potrzebne będą jeszcze dodatkowe badania kardiologiczne, które zdecydują, czy będzie mogło wrócić na trasę. – Każdy koń został poddany szczegółowej ocenie przez komisję. Braliśmy pod uwagę m.in. ruch konia, tętno przed i po wysiłku. Tam, gdzie pojawiły się jakiekolwiek wątpliwości, natychmiast podjęto odpowiednie decyzje. Dwa konie definitywnie nie zostały dopuszczone do pracy z uwagi na kulawizny, a jeden koń ma przejść dodatkowe badania – powiedział lekarz weterynarii Piotr Szpotański.
Zaskakujący problem. Część koni znad Morskiego Oka ma... nadwagę
Jak dodał, konie są w bardzo dobrej kondycji. Komisja zwróciła jednak uwagę, że część zwierząt ma nadwagę. Zdaniem lekarzy może to być efekt zbyt obfitego karmienia w okresie zimowym. Przewodniczący komisji dr Marek Tischner podkreślił, że wyniki badań pokazują, iż konie nie są nadmiernie obciążone podczas pracy. Po przejechaniu trasy tętno większości zwierząt nie przekracza 130 uderzeń na minutę, a już po około 10 minutach odpoczynku wraca do wartości zbliżonych do spoczynkowych. Badania krwi również nie wykazały niepokojących zmian. Lekarze zaznaczają także, że coroczne kontrole nie potwierdzają przewlekłych przeciążeń układu ruchu. Jeśli u któregoś konia pojawiają się problemy ortopedyczne, jest on wycofywany z pracy.
Niektórzy nadal domagają się całkowitej likwidacji transportu konnego do Morskiego Oka
Na trasie działa również system monitorowania warunków pogodowych. Gdy temperatura, wilgotność i nasłonecznienie przekraczają bezpieczne wartości, przewozy konne są wstrzymywane. Mimo tych badań część organizacji nadal domaga się całkowitej likwidacji transportu konnego do Morskiego Oka. Z kolei TPN przypomina, że wyniki corocznych badań oraz stanowisko Głównego Lekarza Weterynarii nie potwierdzają zarzutów o przeciążanie zwierząt przy zachowaniu obowiązujących zasad. Równocześnie rozwijany jest transport elektrycznymi busami. Docelowo ma obowiązywać model mieszany, w którym część trasy pokonają zaprzęgi konne, a dalszy odcinek będą obsługiwać pojazdy elektryczne.