Polscy strażacy wrócili z Hiszpanii. Pomagali w walce z pożarami
Wszyscy polscy strażacy wysłani do Hiszpanii w ramach programu wzajemnego wsparcia państw europejskich podczas ekstremalnych zjawisk pogodowych wrócili już do kraju. W poniedziałek na lotnisku Kraków-Balice wylądowała trzecia i zarazem ostatnia grupa funkcjonariuszy.
Dowódca trzeciej zmiany, starszy brygadier Grzegorz Borowiec z Komendy Głównej PSP, podczas spotkania z dziennikarzami wyjaśnił, że polscy strażacy zarówno uczestniczyli w akcjach gaśniczych, jak i brali udział w ćwiczeniach przygotowujących do prowadzenia działań w wymagających warunkach.
– Ideą prepozycjonowania jest to, żeby być zawczasu na miejscu, które jest potencjalnie narażone na duże pożary. Kiedy nie było pożarów, mieliśmy zajęcia organizowane z Hiszpanami po to, żeby wymieniać się doświadczeniem, żeby uczyć się od nich sposobów, w jaki oni prowadzą działania gaśnicze, a w momencie, kiedy były zdarzenia, po prostu zabieraliśmy cały nasz sprzęt i jechaliśmy pomagać gasić – powiedział Grzegorz Borowiec.
Strażacy z trzeciej zmiany uczestniczyli w gaszeniu dwóch pożarów. Jak podkreślił dowódca grupy, działania na południu Europy odbywały się w wyjątkowo trudnych warunkach. Problemem były przede wszystkim bardzo wysokie temperatury, inny rodzaj roślinności, wymagające ukształtowanie terenu oraz znacznie szybsze rozprzestrzenianie się ognia.
– Praca w takich warunkach jest bardzo ciężka, natomiast daje też ogromne możliwości zapoznania się z tym, z czym mierzą się na co dzień strażacy z południa Europy – zaznaczył, zwracając uwagę m.in. na to, że w Hiszpanii wykorzystywane są do pożarów śmigłowce gaśnicze. – Dużo przywieźliśmy ze sobą doświadczenia, które wykorzystamy z pewnością w przyszłości na korzyść kraju – dodał Borowiec. Zauważył, że zdobyta wiedza i nowe umiejętności pozwalają przygotować polskie służby do wyzwań wynikających ze zmian klimatycznych.
105 polskich strażaków w Hiszpanii. Największa taka operacja w historii
Zastępca Komendanta Głównego PSP nadbryg. Sławomir Sierpatowski przekazał, że w działaniach uczestniczyło łącznie 105 strażaków z Polski. Funkcjonariusze pracowali w trzech kolejnych, 35-osobowych zmianach. W tym roku do sześciu europejskich krajów szczególnie zagrożonych pożarami – Hiszpanii, Portugalii, Francji, Włoch, Grecji i na Cypr – skierowano łącznie 777 strażaków z 14 państw.
– To prepozycjonowanie jest największym w historii – podkreślił.
Polska odpowiedziała na oficjalną prośbę Hiszpanii, oferując pomoc strażaków należących do modułów GFFF (Ground Forest Fire Fighting). Zespoły te specjalizują się w gaszeniu pożarów lasów z ziemi, również w miejscach trudno dostępnych dla ciężkich samochodów gaśniczych. Strażacy wykorzystują przede wszystkim narzędzia ręczne, które umożliwiają walkę z ogniem bez użycia wody. Współdziałają także ze śmigłowcami i samolotami gaśniczymi, które dokonują zrzutów wody potrzebnej do dogaszania pożarów.
Wyjazd polskich strażaków był częścią europejskiego programu wzajemnej pomocy podczas ekstremalnych zjawisk pogodowych, określanego przez PSP jako prepozycjonowanie (pre-positioning). Jego założeniem jest wcześniejsze rozmieszczenie odpowiednio przygotowanych zespołów w regionach Europy szczególnie narażonych na zagrożenia, aby w razie potrzeby mogły szybko rozpocząć działania. Program realizowany przez Unię Europejską jest częścią Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności (UCPM).