Łódź: Ukradł defibrylator ze szpitala Stokach! Wypierał się, mimo że... MIAŁ GO PRZY SOBIE

2019-12-03 10:58 BE
Łódź: Ukradł defibrylator ze szpitala Stokach! Wypierał się, mimo że... MIAŁ GO PRZY SOBIE
Autor: Policja /KWP Łódź

37-letni mężczyzna ukradł z terenu szpitala na łódzkich Stokach defibrylator o wartości około 5 000 złotych. Mężczyzna został ujęty przez pracowników. W rozmowie z policją próbował zrzucić winę na kogoś innego. Mężczyzna był kompletnie pijany, a policjanci znaleźli przy nim pęk kluczy pochodzący z jednego z oddziałów szpitala.

Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek (1 grudnia), około godziny 18:00. 37-latek zatrzymany przez pracowników kliniki na gorącym uczynku, wyrywał się i próbował uciec z urządzeniem. Mężczyzna tłumaczył się wezwanym na miejsce policjantom, że torbę z defibrylatorem ukradł ktoś inny, a on ją jedynie niósł.

Podczas przeszukania mundurowi znaleźli przy podejrzewanym pęk kluczy, które pochodziły z jednego z oddziałów szpitala. Mężczyzna nie był w stanie racjonalnie wyjaśnić jak wszedł w ich posiadanie.

Obecnie policjanci ustalają, czy zatrzymany nie ma podobnych kradzieży na swoim koncie. 37-latek miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Został przewieziony przez stróżów prawa do policyjnego aresztu, gdzie czeka na postawienie zarzutów. Za kradzież grozi mu nawet do 5 lat więzienia.