Horror w lesie na Opolszczyźnie! Pies rzucił się na 15-latkę. Pogryzł ją po głowie i szyi

Chwile grozy podczas spaceru w lesie na Opolszczyźnie! 15-letnia dziewczynka została zaatakowana przez owczarka belgijskiego. Pies pogryzł nastolatkę po udach, szyi i głowie. Ranna dziewczyna trafiła do szpitala w Opolu. Jak ustalili policjanci, zwierzę biegało bez smyczy i kagańca, a jego właściciel na pewien moment stracił je z pola widzenia. 53-latek musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi.

Owczarek belgijski biegnie przez trawę z otwartym pyskiem. O ataku psa na 15-latkę w lesie przeczytasz na SE.
Autor: Pexels.com

Horror podczas spaceru w lesie. Pies rzucił się na 15-latkę

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę, 11 października, na terenie gminy Kolonowskie w województwie opolskim. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich otrzymał zgłoszenie o pogryzieniu 15-letniej dziewczynki przez psa. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy.

Z ustaleń policjantów wynika, że nastolatka wybrała się na spacer do pobliskiego lasu. W pewnym momencie doszło do dramatycznej sytuacji. Dziewczynka została zaatakowana przez swobodnie biegającego owczarka belgijskiego.

Zwierzę pogryzło ją w kilku miejscach. Obrażenia obejmowały uda, szyję oraz głowę. Nastolatka potrzebowała pilnej pomocy medycznej.

Pies nie miał smyczy ani kagańca. Właściciel stracił go z oczu

Policjanci z Zawadzkiego, którzy przyjechali na miejsce, zastali również 53-letniego właściciela zwierzęcia. Mężczyzna opowiedział funkcjonariuszom, w jakich okolicznościach doszło do ataku.

Jak wynika z jego relacji, wracał z psem z leśnego spaceru. Gdy podszedł do zaparkowanego samochodu, zdjął zwierzęciu smycz oraz kaganiec. Twierdził, że nie wiedział, iż w pobliżu znajdują się inne osoby.

W pewnym momencie stracił psa z pola widzenia. To właśnie wtedy zwierzę miało zaatakować spacerującą w lesie 15-latkę.

Chwila nieuwagi doprowadziła do sytuacji, która zakończyła się obrażeniami u nastolatki i interwencją służb ratunkowych. Policjanci przypominają, że właściciel zwierzęcia odpowiada za jego właściwe zabezpieczenie i zachowanie odpowiednich środków ostrożności.

Pogryziona nastolatka trafiła do szpitala w Opolu

Po ataku właściciel psa przewiózł poszkodowaną dziewczynkę do jej domu. Tam przekazał ją rodzicom i poinformował ich o tym, co się wydarzyło.

Rodzice udzielili córce pomocy przedmedycznej. Na miejsce wezwano również zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy zajęli się 15-latką, a następnie przetransportowali ją do szpitala w Opolu.

Policjanci sprawdzili także stan trzeźwości 53-letniego właściciela psa. Badanie wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. Na tym jednak sprawa się nie kończy. Właściciel zwierzęcia musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi związanymi z niezachowaniem wymaganych środków ostrożności.

Quiz o serialu „Czterej pancerni i pies”. 5 pytanie może cię zaskoczyć!
Pytanie 1 z 13
Zacznijmy od czegoś łatwego. „Rudy” to czołg o numerze:

Właściciel psa może ponieść konsekwencje

Policjanci przypominają, że posiadanie zwierzęcia oznacza nie tylko obowiązki związane z jego opieką, ale również odpowiedzialność za bezpieczeństwo innych osób.

Zgodnie z art. 77 Kodeksu wykroczeń za niezachowanie zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia grozi odpowiedzialność za wykroczenie. Jeżeli zachowanie właściciela doprowadzi do poważniejszych następstw, w tym obrażeń ciała u innej osoby, sprawa może mieć również konsekwencje na gruncie prawa karnego.

W przypadku zdarzenia w gminie Kolonowskie dalsza kwalifikacja prawna będzie zależała między innymi od opinii medycznej dotyczącej obrażeń odniesionych przez nastolatkę.

Jeżeli okaże się, że obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż siedem dni, możliwe będzie rozważenie odpowiedzialności za nieumyślne spowodowanie średniego uszczerbku na zdrowiu, o którym mowa w art. 157 § 3 Kodeksu karnego.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI